forum o naszych kolanach

Teraz jest 15 lip 2020, o 02:59

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 17 paź 2010, o 13:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Teoretycznie sprawa jest prosta - specjalistyczne zdjęcie w tzw. pozycji Merchanta powinno rozstrzygnąć o tym, czy mamy boczne przyparcie rzepki. Innym sposobem diagnozy jest USG wykonane przez dobrego specjalistę, który również potrafi wykryć ten problem.

Moja droga do diagnozy, była jednak o wiele bardziej skomplikowana mimo, że już kilka lat temu wykonałam odpowiednie badania w Warszawie. Wniosek dla mnie z tych doświadczeń jest taki, że te podstawowe badania są zapewne bardzo dobre, aby stwierdzić boczne przyparcie rzepki, jednak niestety nie są dobrym narzędziem, aby je wykluczyć.
Również diagnoza na podstawie objawów była utrudniona. W moim przypadku były one dość dalekie od książkowych. Najpierw przedstawię Wam historię mojego diagnozowania się, a potem spróbuję wyciągnąć wnioski.

A więc po kolei:
- 1996 - 2005 - zdjęcia, USG, wizyty u lekarzy we Wrocławiu, brak jakiejkolwiek informacji na temat ustawienia rzepek

- 2004 - MRI - prawidłowe ustawnienie rzepek (jak się okazało było to RMI bardzo kiepskiej jakości)

- 2006 - RTG Merchanta + USG w Carolinie. RTG stwierdza prawidłowe ustawienie rzepek, USG mówi: "obraz jak w ELPS", diagnoza lekarza ELPS. Nieudane próby rehabilitacji w tym kierunku (brak dostępu do właściwej i porządnej rehabilitacji w moim mieści). Rehabilitanci (parę wizyt w Warszawie) wypowiadali się, że mięśnie mam w porządku i miałam wrażenie, że nie do końca wiedzieli, co ze mną robić. W którymś momencie stwierdziłam, że to jednak nie to i zaczęłam sprawdzać reumatologię.

- 2008 rok, USG w Carolinie stwierdza pogrubienie troczków bocznych, bez wspominania o ELPS, ponowny Merchant wg. opisu prawidłowy. Jednak wg. ortopedy wskazuje na boczne przyparcie .
I tu zaczyna się polka z lekarzami - jedni stwierdzali ewidentne boczne przyparcie, inni że ustawienie rzepki jest "idealne". Kryteria nie były dla mnie do końca jasne, ale Ci którzy mówili o przyparciu i byli łaskawi cokolwiek tłumaczyć wskazywali na:
-- osłabienie głowy przyśrodkowej
-- przesunięcie guzowatości kości piszczelowej do boku w stosunku do osi uda
-- jeden z lekarzy polecił mi przyłożyć palec do przyśrodkowej krawędzi rzepki i kazał zgiąć nogę. Rzepka "odjechała" daleko w bok od kciuka. Lekarz stwierdził, że może odjechać na dystans max. 8 mm, a u mnie jest to dużo dalej.

Jednak inni lekarze uznawani za autorytety w branży stanowczo to kwestionowali.

Gdzieś właśnie w roku 2008 wreszcie udało mi się przejść porządną rehabilitację na bprz (w Legnicy), która w ewidentny sposób pomogła. Pomyślałam nieważne, co jest na zdjęciach - ważne, że mam słabą głowę przyśr. i że rehabilitacja pomaga. Już czułam się prawie wyleczona (i przeszczęśliwa, wtedy właśnie powstała Rzepka :-)). Jednak po jakichś 9 miesiącach kłopoty zaczęły się od nowa. Pytanie, co mi jest zaczęło pojawiło się również na nowo.

- pod koniec roku 2008 wykonałam RMI w Warszawie, które stwierdziło prawidłowe ustawienie rzepki oraz duże zniszczenia chrząstki, ale nie w części bocznej czego można oczekiwać przy bprz tylko w części przyśrodkowej i środkowej stawu (jak się potem okazało, błędnie!)

W tym czasie starałam się wybrać jakąś z licznych i często sprzecznych propozycji zabiegu. Lekarz, u którego się zdecydowałam zrobić zabieg, miał następujące podejście: wg. badania rzepki są prawidłowo ustawione, z rezonansu nie widać, aby trzeba było przecinać troczki, ale sprawdzi to w czasie artroskopii. Przesuwanie u mnie guzowatości kości piszczelowej i rzepki (czyli osteotomia) to bzdura.

W czasie zabiegu stwierdzono jednak wyraźne boczne przyparcie i podwichnięcie rzepki.
W wypisie dostałam dodatkowo informacje, o zniszczeniach chrząstki w przyśrodkowej i centralnej części stawu rzepkowo-udowego. Dopiero kilka miesięcy później przez przypadek dostałam opis zabiegu, który zawierał dużo więcej informacji. M.in. o "odlaminowaniu" czyli odklejaniu się chrząstki w bocznej części stawu i obrzęku kostnym. Czyli stan chrząstki i diagnoza bocznego przyparcia pierwszy raz były spójne i konsekwentne.

To chyba koniec historii, o ile dobrnęliście do końca :-). W następnym poście spróbuję przedstawić wnioski, które dla mnie płyną z tych niełatwych doświadczeń.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 24 paź 2010, o 19:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Zgodnie z obietnicą małe podsumowanie i wnioski. Być może przydadzą się tym, którzy właściwej diagnozy jeszcze poszukują.

  • najczęściej polecany sposób diagnozy, czyli zdjęcie w pozycji Merchanta nie rozstrzyga sprawy we wszystkich przypadkach. Merchant może być OK, a rzepka jednak przyparta, czy nawet podwichnieta (tak było u mnie). Co nie znaczy, że nie warto wykonywać tego badania.
  • Zapewne jedną z przyczyn, jest fakt, że zdjęcie pokazuje kolano w sposób statyczny, nie pokaże jak zmienia się położenie rzepki w czasie ruchu, czy pracy mięśni. Podobnie jest zresztą z rezonansem - który jest robiony przy całkowicie wyprostowanej nodze i rozluźnionych mięśniach. Zapewne wychwyci on bardziej ewidentne przypadki, ale te w których rzepka zjeżdża na bok dopiero w czasie zginania nogi lub napinania mięśni pozostaną niewykryte.
  • Aspekty dynamiki kolana uwzględnia USG, kiedy lekarz powinien zbadać kolano przy napiętym mięśniu czworogłowym, a także przy ugiętym kolanie. Z doświadczeń forumowiczów wynika, że dobrzy radiolodzy są w stanie w ten sposób zdiagnozować boczne przyparcie.
    Pytanie czy wszystkie przypadki? Chyba nie - w każdym razie w moim przypadku USG nie było rozstrzygające. Nie wiem czy dlagego, że choć w Carolinie to robił je bardzo młody lekarz, czy dlatego, że było to po prostu niemożliwe. Może zwyczajnie miałam pecha...
  • Sprawę utrudnia fakt, że zrobienie takich badań jest w praktyce dość trudne - ciągle niewiele ośrodków wykonuje zdjęcie w pozycji Merchanta, a i o dobrego fachowca od USG kolan ciągle nie jest chyba łatwo nawet w dużych ośrodkach.
  • Rezonans może też dać podstawę do podejrzenia bocznego przyparcia na podstawie stanu chrząstki w na bocznej powierzchni rzepki i kłykciu bocznym kości udowej. Jest to jednak w naszej rzeczywistości często możliwość tylko teoretyczna, gdyż jak się przekonałam do właściwej oceny stanu chrząstki przy pomocy rezonansu trzeba odpowiednio dobrego urządzenia, odpowiednich skanów i odpowiedniego fachowca (napiszę o tym więcej w innym poście).
  • Mamy na szczęście jeszcze jeden całkiem prosty i bezbolesny sposób. Może nie rozstrzygnie on czy nasza rzepka jest przesunięta, czy nie, ale na pewno może nas naprowadzić na trop i dać wskazania do odpowiedniej rehabilitacji. Jest to ocena stanu głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego, jeśli jest ona w zaniku lub wyraźnie słabsza od głowy bocznej, na pewno nie zaszkodzi zacząć odpowiednie ćwiczenia. Taką ocena jest bardzo prosta i można zrobić ją samemu, ale niestety chyba dopiero gdy ktoś pokaże o co chodzi. W każdym razie ze mną tak było i ten "pierwszy raz" powinien jednak wykonać rehabilitant. Ja miałam z tym znowu spory kłopot, ale widzę, że z roku na rok, wiedza o tych sprawach rozprzestrzenia się wśród fachowców i wierzę, że teraz nie jest już tak trudno dotrzeć do tego właściwego.
    • Warto pamiętać, że głowa przyśrodkowa zanika bardzo "chętnie" nawet w tedy gdy mamy inne kłopoty z kolanami, np. reumatyczne, czy jakąś kontuzję. Parę miesięcy takiego stanu, a już niemal na ślepo możemy wzmacniać głowę przyśrodkową.
    • Sposób "na głowę przyśrodkową" wydaje mi się bardzo dobry, szczególnie jeśli nie myślimy jeszcze o zabiegu. Od tego warto w ogóle zacząć. W moim przypadku rozstrzygnięcie czy położenie rzepki jest prawidłowe było jednak kluczowe, aby zdecydować, który z proponowanych zabiegów wybrać (korygujący to ustawienie, czy nie). Wyszło tak, że decyzja została odłożona do samego zabiegu - jednak tylko jeden lekarz zaproponował mi coś takiego...
  • A więc wreszcie ostatni sposób diagnozy (o ile tak można to nazwać) - artroskopia. Dopiero w jej czasie lekarz stwierdził boczne przyparcie a nawet podwichnięcie. Tłumaczył mi (a byli przy tym też inni lekarze), że to świetnie widać w czasie artroskopii, szczególnie, że można dowolnie zginać kolano, a więc sprawdzać zachowanie dynamiczne. Sama artroskopia przynajmniej w moim przypadku była robiona w zgięciu 90 stopni. Atroskopowo można też bez wątpliwości ocenić stan chrząstki i to czy jest ona zniszczona przez boczne przyparcie. Tak było w moim przypadku i koniec końców mogę stwierdzić, że miałam boczne przyparcie. Pamiętam jednak jeden z postów kasiki, w którym pisała, że jej lekarz tłumaczył, że w czasie atroskopii tego nie da się ocenić. Kasiko, z moich doświadczeń wynika, że nie jest to prawda.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia - dłuuuga historia
PostNapisane: 24 paź 2010, o 19:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
A no i jeszcze bardzo ciekawy sposób, który pokazał mi jeden z lekarzy (już o tym pisałam, ale powtórzę). Przy prostej nodze przykładamy palec do przyśrodkowej części rzepki i następnie zginamy kolano, nie ruszając palca. Moja rzepka odjechała dość sporo od palca, podczas gdy uprzejmy lekarz zademonstrował mi swoją, która nawet w zgięciu była jak przyklejona do palca. Proste i bardzo przekonujące, jednak nie jest chyba standardem, bo nie zauważyłam, aby stosował to ktokolwiek inny. Na pewno częściowy "odjazd" w bok jest "dozwolony", o ile pamiętam lekarz wspomniał, że do 8 mm.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 24 paź 2010, o 21:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 07:07
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 17.04.07r- artroskopia kolana prawego- chondromalacja
11.06.08r.- artroskopia kolana lewego- chondromalacja
06.11.09r.- przeciecie troczkow rzepki lewej na otwarto - podwichniecie rzepki
21.01.10r.- przeciecie troczkow rzepki prawej na otwarto - podwichniecie rzepki
27.01.11r.- artroskopia kolana lewego- Przerosniety fald blony maziowej
Ewo, ja czytając dużo na temat artroskopii i wrażeń różnych osób i ich rozpoznania, większości bez problemu artroskopia pokazała boczne przyparcie lub podwichnięcie. Właśnie mi lekarz tłumaczył że pompując płyny, torebka się powiększyła i rzepka się przesunęła tak że oni tego nie zauważyli, może to prawda, chociaż bardziej podejrzewałabym że nie zauważyli (mimo że podczas otwartej operacji rzepka podobno po przecięciu troczka przesuneła się o dwa palce!! :shock: ) może wina sprzętu- ostatnio będąc tam w szpitalu jedna Pani w rejestracji powiedziała że w tym szpitalu czas się zatrzymał (przynajmniej w systemie rejestracji) więc może i w sprzęcie diagnostycznym/operacyjnym też.. kto wie...

Zrobiłam właśnie sobie to "badanie na odjeżdżanie rzepki" no i jestem lekko w szoku bo wcześniej nie zwróciłam na to uwagi tak bardzo, ale lewa rzepka (ta co mnie tak ciągle boli) odjechała o jakieś 2cm! (chyba to sporo, skoro jakieś 8mm jest dopuszczalne), a druga rzepka o jakiś 1cm.

Jeszcze powiem co nie co o moich doświadczeniach z rtg osiowym rzepki (nie wiem czy to jest właśnie ta pozycja Marchanta) oraz o rezonansie magnetycznym i usg.
- co do rtg miałam 3 razy robiony osiowy rzepki, dwa razy zrobili mi go źle (nic nie wyszło w nim a jednego zdjęcia nie było można nawet opisać), raz jeden radiolog kazał mi się inaczej ułożyć i zrobił zdjęcie i wyszło że była przesunięta rzepka. Czyli myślę że też jest tu kwestia taka że nie każdy potrafi zrobić takie zdjęcie (nawet pamiętam 2 Pani radiolog raz były i się pytały nawzajem jak się robi takie zdjęcie osiowe rzepki :roll: )
-usg miałam raz w życiu robione, to było jak byłam po pierwszej artroskopii na prawe kolano, a usg na kolano lewe. Nic usg nie wykazało, tylko stwierdził doktor chondromalację, ale o przemieszczeniu rzepki nic nie powiedział.
-rezonans magnetyczny- Nie wykazał żadnych zmian, ani w chrząstce (żadnej chondromalacji), ani w ustawieniu rzepki. Wydaje mi się że trochę źle było robione to badanie, zdjęcia są moim zdaniem słabej jakości. Badanie było robione w szpitalu płucnym, większość pacjentów na klatki piersiowe byli badani, a ja jedyna na kolano, może tu tkwi problem, że lekarz za dobrze nie umiał opisywać stawów... ?

_________________
"(...) tego co nam zapisane nie da zmienić się
widzisz tylko jedną z dróg, jedną chwytasz nić
dobrze wiem, że już tak miało być (...)"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 24 paź 2010, o 22:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Co do rezonansu kasiko, to rzeczywiście dużo zależy zarówno od osoby opisującej, jak i samego wykonania i sprzętu. Przekonałam się o tym dobitnie w ostatnich miesiącach i sporo się dowiedziałam - szkoda, że na własnych błędach... Postaram się wkrótce podzielić tym doświadczeniami.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 24 paź 2010, o 22:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 07:07
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 17.04.07r- artroskopia kolana prawego- chondromalacja
11.06.08r.- artroskopia kolana lewego- chondromalacja
06.11.09r.- przeciecie troczkow rzepki lewej na otwarto - podwichniecie rzepki
21.01.10r.- przeciecie troczkow rzepki prawej na otwarto - podwichniecie rzepki
27.01.11r.- artroskopia kolana lewego- Przerosniety fald blony maziowej
Teraz zaczęłam się zastanawiać nad tym "badaniem" ... Ewo, jak myślisz, powinnam się martwić tym przesunięciem rzepki w porównaniu do drugiej .. ?

_________________
"(...) tego co nam zapisane nie da zmienić się
widzisz tylko jedną z dróg, jedną chwytasz nić
dobrze wiem, że już tak miało być (...)"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 31 paź 2010, o 23:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Może, Kasiko, nie tyle martwić, co chyba potraktować to jako wskazówke i jeszcze jeden powód do wyszukania lepszego ortopedy. Zgaduję też, że po Twoich przygodach po zabiegu i braku dobrej rehabilitacji, głowę przyśrodkową masz w sporym zaniku.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 1 lis 2010, o 10:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 07:07
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 17.04.07r- artroskopia kolana prawego- chondromalacja
11.06.08r.- artroskopia kolana lewego- chondromalacja
06.11.09r.- przeciecie troczkow rzepki lewej na otwarto - podwichniecie rzepki
21.01.10r.- przeciecie troczkow rzepki prawej na otwarto - podwichniecie rzepki
27.01.11r.- artroskopia kolana lewego- Przerosniety fald blony maziowej
Zanik jest... Moim zdaniem spory, z reszta widać nawet jak się spojrzy że noga jest chudsza. Jak jeszcze chodziłam na tą rehabilitację (na te ćwiczenia) to dawali mi ćwiczenia właśnie na głowę przyśrodkową... ale chyba to trochę za mało... Chociaż na kontroli lekarz stwierdził że jest poprawa.
Już mam na oku dwóch ortopedów, na pewno do któregoś z nich pójdę. Ale dopiero po wynikach tych badań na ten antygen.

_________________
"(...) tego co nam zapisane nie da zmienić się
widzisz tylko jedną z dróg, jedną chwytasz nić
dobrze wiem, że już tak miało być (...)"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 1 lis 2010, o 10:48 
Offline

Dołączył(a): 16 sie 2010, o 20:12
Posty: 375
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Kasika a może spróbuj trochę elektrostymulacji na głowę przyśrodkową - wiadomo, że na serii 10 czy 15 zabiegów się nie skończy, ale może akurat Ci nieco pomoże. Chociaż po sporym zaniku mięśnia bardzo ciężko jest go odbudować do jego pierwotnej masy. Do tego dorzuć ćwiczenia które pokazali Ci w trakcie rehabilitacji i może coś z tego będzie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z diagnozą bocznego przyparcia
PostNapisane: 1 lis 2010, o 11:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 07:07
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 17.04.07r- artroskopia kolana prawego- chondromalacja
11.06.08r.- artroskopia kolana lewego- chondromalacja
06.11.09r.- przeciecie troczkow rzepki lewej na otwarto - podwichniecie rzepki
21.01.10r.- przeciecie troczkow rzepki prawej na otwarto - podwichniecie rzepki
27.01.11r.- artroskopia kolana lewego- Przerosniety fald blony maziowej
z elektrostymulacją jest taki motyw że mnie skierował ortopeda, ale Pani doktor rehabilitacji nie przepisala mi tego tylko mnóstwo innych rzeczy. Co do ćwiczeń, te co ja robiłam sprawiały mi ból że w pewnym momencie rehabilitantki tylko kazały mi robić izometryczne bo bały się ze mną współpracować, a jak się ortopeda dowiedział o tym że bardzo mnie boli to wgl zabronił mi wykonywać tych ćwiczeń. Tylko izometryczne.
A zanik mam odkąd pamiętam. Heh, idąc nawet na pierwszą artroskopię (prawe kolano) lekarz mierząc obwody dziwił się dlaczego w tej "zdrowszej" nodze mam zanik a nie w tej drugiej (chyba miałam wtedy 2 lub 2,5cm.) i taki zanik ciągle się utrzymuje od 4-5 lat.

_________________
"(...) tego co nam zapisane nie da zmienić się
widzisz tylko jedną z dróg, jedną chwytasz nić
dobrze wiem, że już tak miało być (...)"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL