forum o naszych kolanach

Teraz jest 19 wrz 2020, o 05:32

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 15 mar 2015, o 13:00 
Offline

Dołączył(a): 5 mar 2015, o 19:06
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: kolano; prawe III/IV chondro, rekonstrukcja ACL, częściowe usunięcie MM,
kolano lewe-niezdiagnozowany bół
Czy ktoś z Was odczuwa ból kolan przy chondro III i IV podczas zwykłego codziennego chodzenia, (wykluczam całkowicie schody, bieganie, kucanie i inną aktywność), ból zmniejszający się po nocnym wypoczynku? czy bierzecie gdy już nie da rady środki p/ bólowe?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 17 mar 2015, o 20:34 
Offline

Dołączył(a): 26 lut 2015, o 12:25
Posty: 9
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: po artroskopi kolana w 2014 r, koślawość kolan, boczne przyparcie, chondro II/III st
Witam wszystkich kolanowców :D
Jestem ciekawa co inni odp, na tak zadane pytanie.
Ja osobiście 4 lata borykam się z kolanami. Mam II /III stopien chondro, nogi bolą ciagle, rano mniej, jak chodzę lub stoję dłużej to bardziej. Ale nigdy nie brałam tabletek p/ bólowych- wolę być świadoma swego ciała i "kalectwa". Ale nie wiem jak to będzie za 10, 20 lat. Pewnie ból będzie bardziej dokuczliwy :(
Podobno w pewnym wieku jak nie czujesz bólu to znaczy,że nie żyjesz :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 15 cze 2015, o 23:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lip 2013, o 01:47
Posty: 30
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II-III, kolano po artroskopii 2011, problemy z kręgosłupem i biodrem,operacja kręgosłupa 2013 -implant L5-S1
Tego rodzaju bóle po dłuższym staniu lub chodzeniu przeżywałam i jeżeli tylko nie robiły się stany zapalne lub ostre dolegliwości bólowe przy wchodzeniu, zgięciu itp. też nic nie stosowałam.Stany te mijały. Odpoczynek przynosił ulgę-do czasu. Ale po latach z tego powodu nie mogłam pójść w góry i podjęłam leczenie Arthrylem czyli glukozaminą i Structuum. Ćwiczyłam. Nic to nie dało na dłuższą metę. Zabiegi fizyko NFZ juz nie skutkowały. Po dwóch latach zdecydowałam się na czyszczenie chrząstki w jednym kolanie, drugiego nie zdążyłam bo zaczęły się problemy z kręgosłupem. :?: Artroskopia została wykonana czysto ale do dziś nie mam pewności czy problemy z tym tępym bólem po dłuższym chodzeniu(odróżniam tu typowy stan zapalny, do zaleczenia tabletami) nie były spowodowane uciskami na struktury kręgosłupa. Do artro drugiego kolana nie doszło własnie z powodu kręgosłupa- skikanie na jednej nodze o kuli byłoby niemożliwe, jak i porządna rehabilitacja.
Żałuję, że na tamtym etapie nie skorzystałam z doświadczonego terapeuty manualnego-takiego, który podrasowałby mój układ mieśniowo-szkieletowy. Może by wystarczyło... :?: Dziś , po artro i implancie kręgosłupa jestem do niczego. Terapia manualna drenuje kieszeń, walczę o każdy mięsień i ściegno. Tabletki przeciwbólowe to codzienność.

_________________
ZDEFASONOWANA


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 21 cze 2015, o 18:02 
Offline

Dołączył(a): 5 mar 2015, o 19:06
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: kolano; prawe III/IV chondro, rekonstrukcja ACL, częściowe usunięcie MM,
kolano lewe-niezdiagnozowany bół
zdrowe to tej pory kolano zaczęło mnie boleć nie tylko w czasie aktywności (w moim przypadku zwykłe niewielkie codzienne chodzenie) ale również w czasie spoczynku, ból jest zlokalizowany w większości nad rzepką -nie jest ostry ma charakter rozpierania, rwania i palenia, . Ortopeda stwierdził na podst. badania manualnego że to pewnie konflikt rzepkowo-udowy, zlecił mobilizację rzepki i taping. Taping do mnie przemawia, nie wiem jak się ustosunkować do mobilizacji rzepki- tym bardziej że za wszystko jak zwykle muszę płacić. Drugie kolano z którym ,,walczę'' 30 lat, nigdy mnie w ten sposób nie bolało pomimo zniszczeń i przebytych rekonstrukcji. Czy ktoś z Was ma podobne doswiadczenia?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 28 cze 2015, o 17:05 
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2013, o 21:07
Posty: 54
Lokalizacja: Kraków
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Kolano lewe: Nawracające bóle i podrażnianie ciała Hoffa w stawie rzepkowo-udowym, o nieznanej bliżej przyczynie, chondromalacja I-II, zanik VMO i trudności z odbudową. Kolano prawe: pobolewa, ale według badań całkiem zdrowe, ostatnio zniknęła nawet chondromalacja...
Próba zdiagnozowania i leczenia utknęła w martwym punkcie. Walka nadal trwa...
Może to jakiś konflikt tkanek miękkich? Ja takowy mam i kolano boli przy zwykłej, codziennej aktywności, a nie ma w nim jakichś poważnych zniszczeń. Nie mogę skutecznie rehabilitować, bo boli po każdych ćwiczeniach, więc ostatecznie po ponad dwóch latach zdecydowałam się na artroskopię.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 28 cze 2015, o 18:22 
Offline

Dołączył(a): 5 mar 2015, o 19:06
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: kolano; prawe III/IV chondro, rekonstrukcja ACL, częściowe usunięcie MM,
kolano lewe-niezdiagnozowany bół
Mam nadzieję że rehabilitant pomoże mi w problemie, może już wróci z urlopu, kiedyś pomógł mi taping -zobaczę co powie. Z moich doświadczeń nie ufam artroskopii, w moim przypadku było tak samo a na pewno nie lepiej. Poddam się tylko jak już całkowicie zniszczę juz zniszczone kolana, endoprotezie. Mam nieodparte wrażenie że często ortopedzi mają na celu klienta zatrzymać na stałe. Teraz jedyne co uało mi się poprawić to ze chodzę poprawniej, nie mogę odciążac kolana prawego ponieważ bolą mnie oba. Śmiać się czy płakać oto jest pytanie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 2 mar 2016, o 11:22 
Offline

Dołączył(a): 5 mar 2015, o 19:06
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: kolano; prawe III/IV chondro, rekonstrukcja ACL, częściowe usunięcie MM,
kolano lewe-niezdiagnozowany bół
Moze to moja psychika ale kilka miesiecy przyjmuje flexus który bardzo mi pomaga, teraz obecnie nie chodze poniewaz w zwiazku z przestawianiem mebli i przewróceniem sie złamałam szyjkę kości udowej co dopiero wyszło na tomografii i rtg dopiero po 2 miesiacach a ponieważ jest to zaklinowane i zastarzane złamanie leżę miesiąc w lózku i czekam jeszcze miesiac ze moze sie zrośnie przyjmuje Mumio suplement diety ponoc dobry jest na kości i tak sobie myśle że kolana to były pikuś- narzekałam ale dawałam psychicznie rade przy czy bardzo duzo dał mi zrzucenie 15 kg teraz ważę 61 przy 158cm i jeszcze powinnam ze 3-4 kg zrzucić- a przy braku ruchu to głodówka pozostaje :( Artro miałam kilka razy ale pomagało na 1-1,5 roku więc dałam spokój. Dobra strona leżenia i chodzenia tylko o kulach to że kolana nie bolą tylko czy płakac czy się śmiać. Acha i o dziwo iniekcje dostawowe z kwasu hialuronowego ( nie chce mi sie sprawdzać czy dobrze piszę ale każdy wie o co chodzi) tez mi pomagają i to te najtańsze. Często bóle kolan związane są z dysplastycznymi zmianami w biodrach o których człowiek nie wie, przynajmniej moje pokolenie -kiedyś nikt niemowlat nie badał w tym kierunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 3 mar 2016, o 02:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lip 2013, o 01:47
Posty: 30
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II-III, kolano po artroskopii 2011, problemy z kręgosłupem i biodrem,operacja kręgosłupa 2013 -implant L5-S1
Dawno nie odpowiadałam ale ....mam podobne doswiadczenia. Problemy z kolanem stały się przyjemnym wspomnieniem przy kregosłupie(operacja po 2 latach od artro). O nie zwracaniu uwagi na biodra u dzieci juz dawno wysłuchałam mądrego wykładu powaznego ortopedy. Profilaktyka w Polsce leży. Nie wiem czy cierpienia kolan w większej częsci nie wynikały z problemów kregosłupowych i postawą ciała ogólnie. Artroskopia i unieruchomienie 1 nogi na pewien czas uruchuomiła u mnie proces całegu ciągu zaburzeń na linii mięsnie-ściegna-szkielet i reumatologicznych. Ludzie młodzi szybciej sie rehabilitują z przyczyn oczywistych. Ale zabiegi to wielka niewiadoma. Natura reaguje b. indywidualnie. Skutecznych leków na chrzastkę nie poznałam, ratuję się terapia manualną, możliwym ruchem i TAPAMI. Kijki trekking służą mi tylko do stabilizacji i odciążenia, najlepiej czuję sie w postawie prawidłowo wyprostowanejj ale musiał mnie terapeuta wyszkolić. Walczę o każdy kawałek mięśnia Zwróćmy uwage na mięsnie głębokie! Nie mam osteo ale przez niestabilność kregosłupa upadłam na prawą rękę, złamanie niewielkie ale nadgarstek 6 m-cach z trudem wraca do normy. TAPY b. pomagaja mi na kolanach i teraz na linii bark-przedranię. Umiem je juz sobie nakładac i intuicyjnie wyczuwam, kiedy zdjąć lub " naprawic" kolanka ruchem. Czucie ciała jest moim szczęściem i nieszczęściem zarazem.

:?: Pocieszenie? 4 lata od artro walczę ze strasznymi bólami kregosłupa, operacja nie pomogła ale... przywykłam do bólu(leki trzeba dawkować bo przestaną działać, jak wszystko), wracam czasowo do pracy ( terapia kosztuje). Na rower jeszcze wsiądę, robie to dla kolan bo na kregosłup i nadgarstek nie bardzo. Pływam też coraz ostrożniej i tylko z tapami na kolanach i dobranymi płetwami.
;) Śmiech na sali bo upadłam na rekę, usiłując wsiąść na rower ( co robie przez kregosłup sposobem), a spieszyłam się bo po 4 l. oczekiwania doczekałam się na NFZ wizyty u endokrynologa na "słynnej" wrocławskiej Borowskiej.
:!: Uwaga, problemy z TSH ujawniły się po artro, operacja kregosłupa też je nasiliła choc ogólnie wartość TSH zbijam i nie mam poważnych z tym problemów. Ale wiem, że zaburzenia hormonów tarczycy maja wpływ na chrzastkę. Warto to sprawdzic i wyrównać.

_________________
ZDEFASONOWANA


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 3 mar 2016, o 02:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lip 2013, o 01:47
Posty: 30
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II-III, kolano po artroskopii 2011, problemy z kręgosłupem i biodrem,operacja kręgosłupa 2013 -implant L5-S1
allicja napisał(a):
Może to jakiś konflikt tkanek miękkich? Ja takowy mam i kolano boli przy zwykłej, codziennej aktywności, a nie ma w nim jakichś poważnych zniszczeń. Nie mogę skutecznie rehabilitować, bo boli po każdych ćwiczeniach, więc ostatecznie po ponad dwóch latach zdecydowałam się na artroskopię.

Alicjo, witam i współczuję. Zaintrygowały mnie twoje diagnozy.Zawsze można zwalić na modną fibromialgię. W zyciu żaden ortopeda nie używał przy mnie takich sformułowań. Może to modrzejsze bardziej precyzyjne określenia na tradycjne schorzenia kolan. Ale fakt, że mamy je rózne. Konflikt tkanek miękkich?- nie słyszałam. O tym, że się wciskają między stawy, owszem.Przy VMO chyba mogą pomagać stabilizatory lub tapy-ale dozowane coby nie rozleniwiać mięsni i ścięgień. Zachowanie równowagi miedzy wzmocnieniem, utrzymaniem napięcia, relaksacją a ratowaniem się w krtycznym momencie "protezą" to też sztuka.

_________________
ZDEFASONOWANA


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból kolan w czasie zwyklego chodzenia, norma?
PostNapisane: 30 mar 2016, o 21:17 
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2013, o 21:07
Posty: 54
Lokalizacja: Kraków
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Kolano lewe: Nawracające bóle i podrażnianie ciała Hoffa w stawie rzepkowo-udowym, o nieznanej bliżej przyczynie, chondromalacja I-II, zanik VMO i trudności z odbudową. Kolano prawe: pobolewa, ale według badań całkiem zdrowe, ostatnio zniknęła nawet chondromalacja...
Próba zdiagnozowania i leczenia utknęła w martwym punkcie. Walka nadal trwa...
Jestem przykładem sytuacji patowej, na którą nikt nie ma pomysłu ;) Pewnie stąd te księżycowe diagnozy. A odwiedziłam naprawdę wielu różnych top-specjalistów. Na artroskopię jednak nie poszłam, bo lekarz miał wątpliwości, czy to pomoże. W sumie, paradoksalnie, najlepiej pomaga mi bezruch. Tzn. ograniczenie aktywności wyłącznie do rzeczy codziennych. Wówczas kolano się wycisza i zaczyna ze mną współpracować (paradoksalnie, właśnie wtedy mogę od czasu do czasu "zaszaleć", np. pójść na dłuższy spacer, potańczyć). Gorzej, gdy zaczynam robić coś więcej (w tym rehabilitować się regularnie), wówczas ono zaczyna się buntować i żyć własnym życiem. Niestety, 2 miesiące temu skręciłam sobie w tej samej nodze staw skokowy i tak czy siak musiałam wrócić do rehabilitacji. Walczę o czworogłowy. Wierzę, że jak go odbuduję, to jednak będzie lepiej, bo mięsień odciąży staw. To wymaga jednak bardzo trudnego przełamania błędnego koła... Plus chyba (?) jest taki, że w perspektywie 3 lat chyba jednak jest pewien progres, więcej jest tych lepszych dni niż pogorszeń, choć nauczyłam się, że moje kolano jest kompletnie nieprzewidywalne i nigdy nic nie wiadomo. I próbuję jakoś z tym żyć. Nie szukam kolejnych diagnoz i lekarzy, bo po 3 latach uważam, że nie ma to żadnego sensu. Walczę w towarzystwie sprawdzonych rehabilitantów, którzy może nie dokonują cudu, ale są solidni w tym, co robią, znają mój problem i starają się pomóc jak potrafią. I których zwyczajnie lubię. No i cóż, staram się jakoś mimo wszystko akceptować to, co jest...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL