forum o naszych kolanach

Teraz jest 26 paź 2020, o 06:00

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Boli a nikt nie wie dlaczego... HELP...
PostNapisane: 30 lis 2016, o 19:11 
Offline

Dołączył(a): 30 lis 2016, o 18:58
Posty: 1
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Niezdiagnozowany ból kolana :(
Kochani, jestem tu nowa i mój problem może wydawać się błahy przy Waszych problemach ale liczę na Wasze doświadczenie i podpowiedzi.

W Sylwestra 15/16 byliśmy w Bieszczadach. W górach -15 stopni. Idziemy na około 15 km szlak. Przy schodzeniu pobolewa mnie kolano. Rano nie boli więc znów ruszamy w góry. Po ok. 2 km zaczyna boleć więc odciążam je i staram się używać drugiej nogi. Po ok. 5 km bolą obydwa kolana i jestem zmuszona zejść z gór wcześniej. 2km zejścia schodziłam ok. 2h drobiąc kroczki.

Po dwóch dniach kolana nie bolą ale w tym którego używałam do odciążenia czuję jakby watę. To kolano nie bolało nigdy wcześniej. Mija 1,5 miesiąca, w międzyczasie jestem 4 tyg na wakacjach a w pozostały czas biegam (ok. 5-6km) i ćwiczę w domu. Kolana nie bolą. Mogę je zginać bez problemu, chodzić, jeździć na rowerze ale… znów weszłam na górę w Beskidach… i z niej zeszłam, znów pojawił się ból w jednym, tym wcześniej nie bolącym kolanie. Ostatnie 100m przekuśtykałam.

Ból pojawia się z zewnętrznej bocznej strony kolana.

Następnego dnia wylądowałam u lekarza ortopedy. Zrobił prześwietlenie, powykręcał nogę na wszystkie strony, wypytał… i powiedział, że wszystko ok a kolano jest tylko przesilone, kazał wzmocnić nogi i odpuścić duże obiążenia. No więc ćwiczę przy okazji próbując zrzucić parę kg, staram się wybierać ćwiczenia nie obciążające kolana. Kupiłam rower stacjonarny i jeżdżę. Nie biegam. Mija 3 tyg, wiem, że to mało ale… no dobra, wiem, że nie powinnam ale to zrobiłam, wlazłam w śniegu na Kasprowy Wierch, ostatni kilometr się wczołgiwałam. Ból kolana znów się pojawił...

Odpuszczam. Tydzień temu mija 8 m-cy. Znów idę w góry. Najpierw w Bieszczady (bili tylko trochę) a kilka dni później robię 21km w Górach Świętokrzyskich (płasko ale długo) - kolano znów boli. Ciągle w tym samym miejscu. Na następny dzień po bólu nie ma śladu.

Znów idę do lekarza tym razem innego. Robi USG, nie widzi nic niepokojącego, mówi tylko że chrząstka może być rozmiękczona i zapisuje Structum 500. Biorę od dwóch dni więc nic jeszcze nie wiem o skuteczności...

Nigdy wcześniej nie bolały mnie kolana aż do tego stopnia, a to konkretnie kolano nie pobolewało mnie nawet odrobinę. Nie miałam żadnego urazu. Na co dzień kolano nie boli, zgina się, prostuje, pozwala ćwiczyć, chodzić, klękać i nawet biegać.

Boli w górach. Przestaje boleć kiedy idę po płaskim a następnego dnia po bólu nie ma śladu. Ból pojawia się po zewnętrznej stronie kolana i przechodzi jakby do tyłu za kolano. Nie boli od razu, boli po kilku kilometrach albo dopiero przy zejściu a wtedy boli bardzo. Nie ma opuchlizny, nie występują też żadne zasinienia ani krwiaki.

Czy to rzeczywiście może być tylko przesilenie? Czy ktoś miał podobnie?

Jest na to rada - mogłabym przestać chodzić po górach... ale góry są dla mnie tak ważne, że nie chcę z tego rezygnować.

Może ktoś jest w stanie podpowiedzieć mi cokolwiek, chwycę się każdej sugestii :)

DZIĘKUJĘ!

PS. mam 35 lat jeśli taka informacja coś pomoże :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL