forum o naszych kolanach

Teraz jest 10 sie 2020, o 14:05

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nawykowe zwichnięcie rzepki
PostNapisane: 28 lip 2015, o 12:06 
Offline

Dołączył(a): 28 lip 2015, o 11:20
Posty: 1
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: nawykowe zwichnięcie rzepki
Dzień dobry,
Mój problem z kolanem zaczął się ponad 5 lat temu (miałam 15 lat) kiedy pierwszy raz skręciłam kolano. Od tamtej pory zwichnęłam rzepkę ok. 8 razy, za każdym razem sama ją sobie wstawiałam. Byłam z wizytą u różnych lekarzy, zawsze ten sam schemat: oszczędzać nogę, trochę pochodzić w stabilizatorze, później ćwiczenia. Zabieg proponowano mi nie raz, jednak nie decydowałam się, ponieważ powiedziano mi, że mogę jeszcze rosnąć albo po prostu sytuacja sama się ustabilizuje jeśli będę wzmacniać mięśnie, i tak też robiłam.
Kilka dni temu znowu rzepka wypadła, tym razem trochę mocniej bo miałam większy problem żeby ją sobie wstawić, ale dało radę. Kolano mocno opuchło, USG wykazało sporego krwiaka, naderwane więzadła i to, że po prostu tak mam zbudowane kolano, że rzepka jest wysoko, ze skłonnością do lateralizacji. Byłam u dwóch ortopedów prywatnie i zgłupiałam co dalej robić bo usłyszałam dwie różne wersje.. Jeden powiedział że mam nosić stabilizator podtrzymujący rzepkę i że mam robić ćwiczenia, a jeśli zdecyduję się na zabieg to on to zrobi i na to są 3 opcje: skrócenie troczków, duplikacja więzadła, albo przytwierdzenie rzepki do kości. Drugi powiedział żebym już nie nosiła tego stabilizatora bo to osłabia mięsień niepotrzebnie, i że mam robić rezonans i jeśli będzie źle to zabieg, ale w Poznaniu bo w naszym mniejszym mieście nie leczą operacyjnie nawykowego zwichnięcia.. Dodam, że oby dwaj panowie pracują w tym samym szpitalu...

I tu moje pytanie, czy ktoś miał podobną sytuację i mógłby opisać co na to poradził? Czy decydować się na zabieg? No i co dalej jakąkolwiek aktywnością fizyczną?

Z góry dziękuję za odpowiedź ;) ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nawykowe zwichnięcie rzepki
PostNapisane: 3 mar 2016, o 09:55 
Offline

Dołączył(a): 3 mar 2016, o 09:46
Posty: 14
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Czytam twój post i czuję się jakby to było o mnie, też mam nawykowe zwichnięcie rzepki, też kilka razy sama musiałam sobie nastawiać, aż w końcu wypadła tak że zaczęły się schody. Jestem po dwóch artroskopiach, jedna- usunięcie części chrzęstno- kostnej rzepki, bo podczas jednego wyskoczenia rzepki coś się pokruszyło. Drugi raz,plastyka troczków. Narazie odpukać jest dobrze, przynajmniej nie latają rzepki. Dużo ćwiczeń w domu, moja upartość i wszystko się da :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nawykowe zwichnięcie rzepki
PostNapisane: 8 mar 2016, o 10:55 
Offline

Dołączył(a): 7 mar 2016, o 15:09
Posty: 3
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Witaj :)

z nawykowym zwichnięciem rzepki zmagam się od 12 roku życia czyli jakieś ćwierć wieku ;)
przez ten czas rzepki "wyskakiwały" mi wiele razy (bo ja wiem? kilkadzieści? ) i to w obu kolanach.
Moje szczęście polega na tym, że moje rzepki same wskakują na miejsce.
I na tym koniec szczęścia, bo do nawykowego zwichnięcia dochodzi u mnie wysokie ustawienie rzepki, lateralizacja, uszkodzenia troczków, boczne przesunięcie rzepek, chondromalacja III/IV stopnia. Ponadto wielokrotne urazy doprowadziły do degradacji całych stawów...Podczas ostatniej wizyty u lekarza ( w zeszłym tygodniu) lekarz stwierdził, że rzepki są w takim stanie, że prawdopodobnie nie ma co ich zostawiać i należy rozważyć ich wymianę...

Póki co, jestem przed zakupem Monoviscu (kwas hialuronowy), iniekcja planowana na najbliższy piątek. Rzekomo dla lepszego smarowania bo prawe kolano chrupie juz tak, że ludzie się oglądają ;) Tylko czy to coś da?

Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nawykowe zwichnięcie rzepki
PostNapisane: 19 kwi 2016, o 14:10 
Offline

Dołączył(a): 3 mar 2016, o 09:46
Posty: 14
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Jedno wstrzyknięcie kwasu to może być za mało, ale po kilku zabiegach zdecydowanie będzie lepiej :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nawykowe zwichnięcie rzepki
PostNapisane: 21 paź 2016, o 00:01 
Offline

Dołączył(a): 20 paź 2016, o 23:22
Posty: 1
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Nawykowe zwichnięcia rzepki
Witam serdecznie. Jestem po przejściach z moim kolanem i z perspektywy czasu doszłam do wniosku, że było by wspaniale gdyby więcej osób zechciało podzielić się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniami. Otóż, moja historia to nawykowe zwichnięcia rzepki. Pierwsze pojawiło się kiedy miałam około 14 lat. Wizyta u lekarza. Zapakował mi nogę w szynę i kazał jeść galaretki. I tak mniej więcej wyglądało za każdym kolejnym razem. W ostatnim czasie a mam teraz 27 lat moje zwichnięcia dość mocno się nasiliły i za namową lekarza zdecydowałam się na operacje- dokładnie była to rekonstrukcja MPFL kolana prawego. Argument który mnie przekonał to informacja, że każde kolejne zwichnięcie powoduje nieodwracalne zmiany w kolanie i nic nie jest w stanie ich cofnąć a ewentualnie można starać się je utrzymać w obecnej kondycji i tak do następnego zwichnięcia które spowoduje następne nieodwracalne szkody. Dało mi tez do myślenia pytanie: a co Pani zrobi jak rzepka nie wskoczy z powrotem na miejsce i zerwie całkiem wiązadła? I takim oto sposobem zapisałam się na długą listę osób czekających na operacje. Oczywiście popytajcie o jakiegoś dobrego specjalistę zanim oddacie swoją nogę komuś nieodpowiedniemu. Gdy tak poważna operacja się nie powiedzie możecie nawet przestać chodzić - miejcie to na uwadze. Po paru tygodniach dostałam telefon, że zwolniło się miejsce i czy decyduję się na operacje za 3 dni. Zdecydowałam się. Teraz jednak nie wiem czy znów bym się na to pisała...moje odczucia są dość mieszane chociaż operacja generalnie przebiegła pomyślnie. Pobyt w szpitalu był 3 dniowy. 1 dzień przyjęcie i badania, 2 dzień operacje, 3 dzień wypis. Po operacji nikt nie chciał zdjąć mi szwów a kluczowa rehabilitacja była wg terminów nfz za 3 miesiące. Moja noga była spuchnięta i wyglądała jak dwie nogi razem wzięte, poza tym była pokryta jednym wielkim siniakiem od stopy do uda koloru czarnego. Jakimś cudem po miesiącu udało mi się załatwić rehabilitację, ale to i tak już stanowczo za późno. Przechodziłam ją bardzo ciężko i boleśnie. W dużym stopniu jest to wina późnej rehabilitacji, która stanowi 60% sukcesu.Co rozciągnęłam nogę to po kilku godzinach znów wracała do poprzedniego stanu. I tak w kółko... Nigdy się nie spodziewałam, że jeszcze raz będę musiała nauczyć się chodzić a tak właśnie jest. Jeśli komuś się to przyda to chciałam udzielić paru rad osobom decydującym się na taką operację. Po pierwsze przed pójściem na operację zapiszcie się na rehabilitację przed operację w celu wzmocnienia mięśni i polepszenia kondycji kolana. W momencie zapisania się na konkretny termin operacji załatwcie sobie od razu skierowanie na drugą rehabilitację po operacji i zaklepcie termin na nią. Przed operacją zaopatrzcie się w mocne środki przeciwbólowe i ortezę ( weźcie wcześniej receptę na nią od lekarza operującego)- bez niej cena ortezy to 700zl. Zaopatrzcie się też w kule.Znajdzcie osobę, która się wami zaopiekuje przez około dwa pierwsze tygodnie. Mi osobiście się wydawało, że nie potrzeba, że aż tak źle nie będzię, ale życie zweryfikowało inaczej. Żałuje że wcześniej nie miałam całej tej wiedzy co dzisiaj bo dużo rzeczy zrobiłabym lepiej i inaczej. Nie chcę nikogo straszyć ani zniechęcać do operacji. Mam tylko małą nadzieję, że komuś coś pomogą te informacje jakie zawarłam w tej wiadomości. Dużo zdrówka, siły i wytrwałości wszystkim życzę. Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL