forum o naszych kolanach

Teraz jest 22 wrz 2020, o 18:53

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 13 gru 2009, o 19:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Po przeczytaniu relacji Izy (viewtopic.php?f=3&t=184&p=766#p766)
Myślę, że warto poruszyć problem wkładania nogi do gipsu i w ogóle dalszego postępowania po zwichnięciu rzepki. Jakie są Wasze doświadczenia i opinie?

Na stronie Caroliny (http://www.carolina.com.pl/pacjent/248- ... zepki.html) możemy przeczytać

Należy podkreślić, że zwichnięcie rzepki jest dużym urazem. Często spotykana praktyka wykonania punkcji stawu oraz zagipsowania kończyny na kilka tygodni nie wydaje się być postępowaniem prawidłowym, a tak potraktowane kolano może nigdy nie wrócić do pełnej sprawności.

A także

W postępowaniu po urazie należy po wnikliwym badaniu klinicznym wykonać zdjęcia rentgenowskie obu kolan w trzech projekcjach. (AP + proj.boczna + proj.Merchant’a). Zdjęcia te mogą, ale nie muszą wykazać oderwania fragmentu chrzęstno kostnego. Jeśli w danym ośrodku dostępny jest rezonans magnetyczny, to warto jest wykonać takie badanie w celu wykluczenia uszkodzeń powierzchni chrzęstnych. W innym przypadku w badaniu USG można ocenić poziom uszkodzenia troczków przyśrodkowych rzepki. Jeśli badania dodatkowe nie są dostępne lub nie dają jasnej odpowiedzi to kolano z krwiakiem wewnątrz należy zakwalifikować do artroskopii. W trakcie zabiegu można dokładnie ocenić wnętrze kolan, zaopatrzyć uszkodzenia chrzęstne i ewentualnie zeszyć troczki przyśrodkowe a uwolnić troczki boczne rzepki. Leczeniem docelowym w przypadku nawracających zwichnięć rzepki jest zmiana konfiguracji aparatu wyprostnego kolana poprzez przesunięcie przyczepu więzadła rzepki (ryc.3). Zabiegu tego nie wolno jednak wykonywać u dzieci. Po operacjach często konieczne jest unieruchomienie kończyny w wyproście na okres zależny od rodzaju wykonanego zabiegu.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 14 gru 2009, o 01:08 
Offline

Dołączył(a): 16 lis 2009, o 01:37
Posty: 85
Typ użytkownika: Profesjonalista
Mój problem: www.centrum-synergia.pl
Całkowicie sie zgadzam, pacjenci leczenia gipsowaniem wracają bardzo szybko z kolejnym zwichnięciem. Wydaje sie, że to zupełnie bezsensowne leczenie. Każde długotrwałe unieruchomienie niesie za soba efekt w postaci atrofii (zaniku) mięśni. A jak wiadomo, tylko w pełni wydolny mięsień czworogłowy (głównie włókna skośne głowy przysrodkowej, tzw. VMO) pozwala utrzymać rzepkę w "ryzach". Niestety po zaistniałym incydencie zwichnięcia rzepki, leczenie powinno być operacyjne...Potem oczywiscie rehabilitacja przywracająca funkcje stawu(uruchomienie, wzmocnienie, poprawa propriorecepcji i koordynacji).


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 3 cze 2010, o 13:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2010, o 13:36
Posty: 21
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: kolano prawe - już sam nie wiem co ;)
hehe, osobiście dwukrotnie miałem zwichnietą rzepkę. Pierwszy raz 4 lata temu... to mnie władowali na 2 tygodnie w szynę gipsową, a potem na jeszcze 3 w gips [ten taki lżejszy] Potem były 2 tury rehabilitacji i w sumie przez 4 lata funkcjonowałem normalnie - góry, rower, bieganie, skitury -wszystko praktycznie bez ograniczeń i bez nawrotów bólu.

teraz [zwichnięcie w zeszłym tygodniu] władowali mnie do gipsu na pi razy oko tydzień [ z racji wizyt i terminów będzie 10 dni ] Dalej lekarz przewiduje stabilizator podtrzymujący rzepkę. A finalnie stwierdził, że najlepsza będzie artroskopia i przecięcie troczków...

Ale do tematu... na przestrzeni 4 lat widzę pewien progres w dziedzinie gipsowania... z 5-6tygodni zrezygnowanie na rzecz miejmy nadzieję 10 dni. mam nadzieję, że nic lekarzowi nie strzeli, żeby mi to jeszcze w gips na dłużej właduje.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 16 cze 2010, o 02:25 
Offline

Dołączył(a): 14 cze 2010, o 14:49
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondromalacja III Niestabilność rzepki itd...
Po trzecim zwichnięciu "zapakowano" mnie w gips. Niestety nic to nie dało, w ogóle patrząc na to z perspektywy czasu było to zupełnie bez sensu. Nie wiem może komuś to pomogło. Mojej koleżance, która rózwniez cierpi z powodu zwichnieć rzepki również gips nie przyniosl powrotu do zdrowia...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 2 paź 2010, o 17:09 
Offline

Dołączył(a): 2 paź 2010, o 16:52
Posty: 3
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Witam wszystkich.
Trzy miesiące temu przytrafiło mi się zwichnięcie rzepki.
Pierwsze reakcja lekarzy - artroskopia. Dodam, że nie zrobiono mi żadnych badań poza RTG. Z powodu, że był to mój pierwszy uraz pozostano przy leczeniu zachowawczym - włożeniu mnie na 4 tyg w ciężki gips, od pachwiny po kostkę.
W gipsie nie byłam w stanie nawet siedzieć, nie wspominając o chodzeniu. Każde dotknięcie, przesunięcie nogi w gipsie to był wyciskający łzy ból.
Po 4 tygodniach, zgodnie z zaleceniami udałam się na kontrolę i zdjęcie gipsu.
Moja noga wyglądała marnie, straszny zanik mięśni, nie było mowy, żeby ją samodzielnie unieść.
Kolejnym minusem okazało się być kompletne zastanie stawu, moja rzepka po ściągnięciu gipsu nie miała ruchu ślizgowego, i niestety wciąż nie ma.

Wydaję mi się, że czasem wypadałoby być mądrzejszym od lekarza. Tyle mówi się o leczeniu ruchem, a niestety czasem wciąż stosują gips jako metodę na wszystko, metody leczenia raczej przestarzałe i nieodpowiednie dla tego urazu.

Więc skutki gipsu marne, mimo 2 miesięcy rehabilitacji, i odbudowaniu w miarę mięśni, nogi nie zegnę więcej niż 60-70 stopni. Możliwe, że jest to spowodowane innymi urazami jakie wykazało USG i MR, ale gips na pewno w niczym mi nie pomógł, a pogorszył mój stan znacznie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 12 gru 2010, o 11:14 
Offline

Dołączył(a): 11 gru 2010, o 14:27
Posty: 14
Lokalizacja: mazowieckie
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: już 4 artroskopie..., 1 op. na kolanie otwartym - nerwiak pourazowy,uszkodzenia łękotek,przerost fałdu, obecnie po artro-synwektomia błony maziowej,resekcja fałdu, płukanie stawu
A ja tak czytam i się zastanawiam...
W czwartek byłam u lekarza i stwierdzono u mnie zwichnięcie rzepki (na podstawie badania w czasie wizyty), zalecenia - unikanie zginania nogi, structum, laser, ultradźwięki i ćwiczenia w odciążeniu(akurat na to na NFZ będę czekać 3mce)... Czy to wszystko co można zrobić w takim przypadku? Nie wiem, czy iść do innego lekarza?

_________________
Życie...każda minuta...to pożyczony czas...i każda osoba, o którą pozwalamy się sobie zatroszczyć...będzie kolejną stratą za jakiś czas...
Dla mnie zatrzymał się czas...29.12.2009 [ 11.10 ]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 12 gru 2010, o 12:14 
Offline

Dołączył(a): 16 sie 2010, o 20:12
Posty: 375
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Stabilizator który przytrzyma rzepkę w odpowiednim miejscu... Pójdź do innego lekarza ;) I napisz co dokładnie Ci robili w trakcie poprzednich 3 artroskopii


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 12 gru 2010, o 12:23 
Offline

Dołączył(a): 11 gru 2010, o 14:27
Posty: 14
Lokalizacja: mazowieckie
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: już 4 artroskopie..., 1 op. na kolanie otwartym - nerwiak pourazowy,uszkodzenia łękotek,przerost fałdu, obecnie po artro-synwektomia błony maziowej,resekcja fałdu, płukanie stawu
Stabilizator zaaplikowałam sobie sama, ale nie mogę w nim wytrzymać z prostej przyczyny - wręcz namacalnie czuję jak mi coś w tym kolanie przeskakuje. Do innego i podobno dobrego lekarza będę mogła iść dopiero 13 stycznia.

Co do artro, to:
1. z tej mam tylko diagnozę, co mi robili nie wiem, nie napisano, nie powiedziano. Diagnoza - chondropatia I/II stopień, częściowe uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego (kolano prawe).
2. Shaving uszkodzenia MM, resekcja i shaving przerośniętego fałdu przedziału przyśrodkowego. Więzadło z zachowaną ciągłością (kolano prawe).
3. Resekcja i shaving przerośniętego fałdu przedziału przyśrodkowego, plastyka MM. (kolano lewe).

_________________
Życie...każda minuta...to pożyczony czas...i każda osoba, o którą pozwalamy się sobie zatroszczyć...będzie kolejną stratą za jakiś czas...
Dla mnie zatrzymał się czas...29.12.2009 [ 11.10 ]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 12 gru 2010, o 14:00 
Offline

Dołączył(a): 16 sie 2010, o 20:12
Posty: 375
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
A jaki masz stabilizator? Z otworem na rzepkę czy bez? Z regulowanym kątem zgięcia? Przeskakiwać Ci będzie, skoro doszło do zwichnięcia... Hm.. a jeśli poczujesz się gorzej to zawsze możesz wrócić do tego lekarza który kazał Ci ograniczać zgięcie kolana i powiedzieć że poprawy nie ma... czasem warto być upierdliwym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zwichnięcie rzepki a gips
PostNapisane: 12 gru 2010, o 15:01 
Offline

Dołączył(a): 11 gru 2010, o 14:27
Posty: 14
Lokalizacja: mazowieckie
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: już 4 artroskopie..., 1 op. na kolanie otwartym - nerwiak pourazowy,uszkodzenia łękotek,przerost fałdu, obecnie po artro-synwektomia błony maziowej,resekcja fałdu, płukanie stawu
Z otworem na rzepkę, bez regulacji kąta.
Wiem, wiem, że warto czasem być upierdliwym, tylko odstrasza mnie to, że do tego lekarza trzeba stać w kolejce od 4 rano żeby się załapać na wizytę ;) Tak zimno teraz ;)
I dzięki za podpowiedzi!

_________________
Życie...każda minuta...to pożyczony czas...i każda osoba, o którą pozwalamy się sobie zatroszczyć...będzie kolejną stratą za jakiś czas...
Dla mnie zatrzymał się czas...29.12.2009 [ 11.10 ]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL