forum o naszych kolanach

Teraz jest 28 wrz 2020, o 10:18

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rower
PostNapisane: 3 sty 2010, o 19:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Interesujący wątek rowerowy rozpoczęty na forumowisku przez Divera:

http://chondromalacja.forumowisko.net/m ... r-vt65.htm

Chyba na razie nie ma jednego wniosku, poza tym, że jednym pomaga, innym nie... Każdy musi się przekonać na własnej skórze, a najlepszą wskazówką jest ból kolan (albo jego brak)...

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 9 sty 2010, o 19:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Palma, pytałaś o rower. To trochę nieskromnie cytować samą siebie, ale na starym forum napisałam coś takiego. Może warto wrzucić tutaj.

Cytuj:
Ale rower rzeczywiście warto wypróbować, zwłaszcza na początku problemów. Mam kolegę, który również twierdzi, że wyleczył się właśnie pedałowaniem.
Rower świetnie wzmacnia właśnie mięsień czworogłowy, poprawia 'smarowanie' i pracę stawu, jest jednak parę ale:
- pomoże jeśli rzeczywiście mamy za słaby czworogłowy (a nie za mocny, co również bywa problemem - szczególnie u... rowerzystów :-) )
- jeśli mamy zbyt napiętą boczną część uda (np. boczne przyparcie rzepki), trzeba być ostrożnym, bo rower b. często wzmaga ten problem (to również chleb powszedni rowerzystów)
- nie przesadzać z obciążeniami (słaby mięsień zmuszany do pracy ponad siły, to najlepszy sposób na zniszczenie stawu), unikać jazdy po górach i na ciężkich przełożeniach.
- zachować higienę rowerowania (przede wszystkim prawidłowa wysokość siodełka, starać się trzymać kolano w osi nogi - nie skręcać do środka, chronić kolana przed zmarznięciem - zwłaszcza, że gdy jedziemy nie czujemy niskiej temperatury. Dowodów naukowych chyba nie ma, ale praktyka wielu rowerzystów wskazuje, że ochrona kolan przed zimnem jest kluczowa...)


mon72 zwróciła uwagę, aby koniecznie dodać rozciąganie - najlepiej przed i po jeździe. To także ważny element higieny.

Co do wysokości siodełka fachowcy uczą - że tak - powinno być wysoko, ale nie do przesady - tzn. powinniśmy swobodnie w każdym momencie sięgać do pedału bez przeprostu nogi. Czyli przy największym wyciągnięciu nogi kolanko minimalnie ugięte...

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 25 sty 2010, o 02:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
W moim wypadku tylko rower pozwala pokonywać mi dłuższe dystanse. Jeżdżę codziennie: do pracy, sklepu, często ok. 20 km wycieczki, rzadziej dłuższe. Jednak wypady wielodniowe, z trasami min.30km, max.80 km. (coś w końcu trzeba zwiedzić) działały na moje kolana rewelacyjnie. Im częściej i dalej tym lepiej. Warunek: nie pod górkę, nie forsownie, po równinach. Czar pryska :o w dwa dni po zejściu z rowera. Chodzenie sprawia mi trudność. Mam nadzieję, że właściwa diagnoza i leczenie w połączeniu z rowerowaniem i ćwiczeniami to sposób na uniknięcie operacji.Ale jeśli ubytki chrząstki są znaczące to raczej nie ma mocnych...Do mnotowni :lol: :o .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 28 lut 2010, o 03:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Z rowerem rzeczywiście trochę dziwnie. Wspaniale poluzował moje zawiasy, kiedy jeździłam na dłuższe wycieczki latem i jesienią. W czasie zimy pokonuję krótsze trasy, ciągle muszę się zatrzymywać, pokonywać przeszkody w postaci krawężników, dziur, zbrylonego i śliskiego śniegu. Kolana za bardzo pracują.
:idea: Mój wniosek: tylko spokojna, równa, jazda po płaskim terenie poprawia ukrwienie i zmusza kolana do gimnastyki, może właściwie angażuje mięśnie nóg.
Niedawno wsiadłam na "trefny" rower, ten sam, po jeździe na którym,3 lata temu moje zwyrodniałe i leczone nieraz kolanka już nigdy nie doszły do stanu :| Po krótkich przejażdżkach czułam silne obciążenie w przedniej i wewnętrznej cześć kolan.Już nigdy na niego nie wsiądę.
:idea: Mój drugi wniosek: rower musi byś "szyty" na miarę. Mam zamiar taki na wiosnę kupić.Ale za dużo się oczytałam na forach, byłam w paru sklepach i zgłupiałam od tej wiedzy. :oops:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 27 kwi 2010, o 01:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Najnowsze doświadczenia po umiarkowanej trasie na trójkącie Miedzybórz-Syców-Twardogóra, w sumie :?: 50 km
Prawie przez cały dzień wycieczki niewielkie dolegliwości, bardzo starałam się nie obciążać części przyśrodkowej kolan choć odczuwałam każdy silniejszy nacisk na pedały.
Po powrocie pojawiły się na bóle na powierzchni całej rzepki, duży ucisk tuż pod rzepką, niestabilność kolan i właściwie nie mogłam chodzić. Czując się nieco "przewiana" zażyłam fervex i lulu.Bardzo obawiałam się dnia następnego. I o dziwo, rano miałam kolana w jako takim stanie.
Wydaje się że rower:
:cry: mocno szkodzi mojej ścieniałej chrząstce, zwężonym szparom przyśrodkowym i więzadłom, część trasy na nierównym lub piaszczystym terenie, czasem pod górkę , tego powinnam unikać
8-) ma też działanie terapeutyczne, długotrwała jazda wzmacnia mięśnie czworogłowego stąd pewnie uczucie poprawy nazajutrz.
Maja Włoszczowska twierdzi, że przy dużej kadencji pedałowania(90-100 obrotów na min. :!: ) mięśnie rozluźniają się i są lepiej ukrwione.Nie wyrabiam oczywiście tyle ale coś w tym jest.
Dobry stan utrzymał się przez kilka godzin, w miarę chodzenia powróciło uczucie silnego bólu uciskowego pod rzepką i znaczna niestabilność, uciekanie kolana do wewnątrz (zwłaszcza lewego, ostatnio w gorszym stanie).
No cóż, wszyscy kolanowcy starają się zachować możliwą formę aktywności. Dopóki dzban wodę nosił... ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 27 maja 2010, o 23:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Kolejne doświadczenia zwyrodniałej rowerzystki-.
Jak pisałam ostatnie 3 lata jeździłam bez problemów. Nawet długie trasy. Góralem ale unikałam pod górkę, na bardzo różnym terenie. Efekty wręcz rehabilitacyjne.
Zupełnie niedawno zaobserwowałam zmiany na minus
:arrow: Po krótkiej i łatwej trasie wystąpił silny, długoutrzymujący się ból ściegień piszczelowych pobocznych. Ustąpił po chodzeniu na zewnętrznych krawędziach stóp i odpoczynku nocnym. Teraz bardzo uważam na utrzymanie prawidłowej osi uda i jakoś jeżdżę.
:arrow: Po dłuższych trasach odczuwam nasilone bóle okołorzepkowe, ucisk, bolesność.Trwa to kilka dni.. Zastanawiam się czy parodniowe, średniomęczące podziałałyby trochę terapeutycznie. Taki efekt wielu kolanowców obserwuje i ja jeszcze w ubiegłym roku też.
:arrow: Często rozpoczynam jazdę od lewej nogi (nieprawidłowo), na wszelkie zatrzymanki, hamowania z wyprostem nogi zaczynam niemal natychmiastowo reagować. Pojawiły się także bóle i wysiek(obrzęk?)w dole podkolanowym promieniujące wzdłuż łydki i tylnej grupy mięśni ud co może nie jest „zasługą” roweru ale jazda zwiększa dolegliwość.Wydawało mi się, że te mięśnie mam w porządku.Od pewnego czasu aby odciążyć przednia cześć kolana ciężar ciała zaczęłam przenosić na tylna grupę ud, stąd może problem.
Mając na uwadze to co napisane na wątku rower mi pomagahttp://chondromalacja.forumowisko.net/mi-pomaga-rower-vt65.htm dodam jeszcze, że maszyn siłowych na tylnią grupę mięśni nie używałam, mocno szkodziły mi na rzepkę. Może rowerzyści mogą coś poradzić osobie ze zwężoną szparą :lol: przyśrodkową, uszkodzonymi łąkotkami i chondro II st? Czy jazda rowerem może szkodzić na dól podkolanowy? Uwielbiam jeździć!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 29 maja 2010, o 23:58 
Offline

Dołączył(a): 16 lis 2009, o 01:37
Posty: 85
Typ użytkownika: Profesjonalista
Mój problem: www.centrum-synergia.pl
Fajnie ,że starasz sie trzymać kolana w osi. Po drugie sprawdź czy nie masz za nisko ustawionego siodełka - noga w czasie opuszczania w dół powinna sie prawie całkowicie prostować. No i oczywiście nie zapominaj o stretchingu! Trochę nudny ale dla kolankowców bardzo skuteczny! A ogólnie polecam gorąco kinesiology taping przed dłuższymi trasami. Moi podopieczni oklejeni pokonują i po 100km w górskich maratonach i nie narzekają! To naprawdę działa!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 30 maja 2010, o 23:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Dziek za odpowiedź. Siodełko mam rzeczywiście za nisko, wyżej się nie da. Po prostu rower za mały. Od roku przymierzałam się kupna nowego. Nie potrafiłam zdecydować się, zima była ostra, teraz w lipcu sanatorium zamiast dłuższej wyprawy a jesienią artroskopia i zapowiedziany jakiś zabieg na łąkotkach.
Jeśli po zabiegu dojdę do siebie kupno roweru priorytetem.
Czy plastry, które polecasz mogę kupić sobie sama? Zabieram do sanatorium rower, może tam ktoś pomoże mi w ich naklejeniu. Nie bardzo mam czas na kolejne wizyty u lekarzy a muszę zlikwidować te wysięki pod kolanami bo w czasie jazdy problem narasta.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 21 maja 2012, o 10:01 
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2012, o 10:04
Posty: 2
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Ja na razie odstawiłem rower, nie mogę na nim jeździć tymczasowo. Lekarz mi zabronił.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rower
PostNapisane: 24 maja 2012, o 02:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Ja jestem rok i 2 m-ce po artroskopii (chondro) ale natychmiast po nasiliły się problemy z kręgosłupem (przepukliny, osteofity). Na rower wsiadłam dopiero po 4 m-cu rehabilitacji, bardzo pomógł w rozruszaniu kolan. (bo na stacjonarnym nie mogłam ćwiczyć). Chodzi o mniej obciążający kręgosłup kąt . No i przez ten kręgosłup i krzywą miednice miałam sygnały od niektórych terapeutów aby roweru unikać. Rower zapewnia jednak jakiś ruch dla nie bardzo chodzących.Kupiłam nawet nowy aby nie dobijać kręgosłupa. Zawsze szukam odpowiedniej pozycji, asfalt nieoceniony jeśli chodzi o redukcje drgań,staram się też wyrównywać położenie miednicy, kolana oszczędzam.
Oczywiście nie szaleję, nie dociążam kolan, choć nie powiem abym jeździła bez bólu kręgosłupa.
Technikę jazdy dla siebie jeszcze muszę dopracować.
Nie miałam problemów z więzadłami pobocznymi, tylko przestarzałe nieduże uszkodzenia krzyzowych.
:?: Ciekawa jestem dlaczego lekarz zabronił ci jazdy. Mnie ortopedzi raczej zalecali rower właśnie ze względu na kolana.W czym problem: więzadłach, torze pracy rzepki?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL