forum o naszych kolanach

Teraz jest 12 lip 2020, o 06:02

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 20 paź 2010, o 08:22 
Offline

Dołączył(a): 16 sie 2010, o 20:12
Posty: 375
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Rezonans wyrywa metal.. wiem, bo kiedyś zapomniałam wyjąć kluczy z kieszeni... :D Rezonans to taki ogromny magnes ;) A jeśli chodzi o tomografię to wykorzystuje ona promienie rentgenowskie więc powinno być możliwe jej wykonanie z żelastwem w kolanie ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 20 paź 2010, o 14:39 
Offline

Dołączył(a): 20 wrz 2010, o 18:29
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: nawykowe zwichniecie rzepki 20lat temu, komplikacje, 3 operacje, w oczekiwaniu na 4 zabieg
Warszawa
Hej!
Juz po pasowaniu:) Maz mnie wniosl po schodach, bo jakies strome byly, potem dalam rade. Synek sie bardzo ucieszyl, jemu bardzo brakuje tej zdrowej mamy!
Widze, ze mamy podobny wiek i dzieci! szkoda, ze przypadlosc kolanowa tez mamy ta sama i musimy sie z tym meczyc.
Ty chyba masz zwichniecie nabyte a ja nawykowe, albo jakos na odwrot. Bo ja zwichalam/podwichalam codziennie rzepke, ale bez bolu.
martwi mnie tom gruchotanie w kosciach, nie wiem czy to normalne, czekam na ten rtg i chetnie zrobilabym ten rezonans lub tomografie. Jutro moze uda mi sie zapytac.
Noge mam chuda:( Widac, ze nie pracuje i scienczala. Wyglada to fatalnie, chude udo, a potem kula z kolana (bo kolano jeszcze lekko powiekszone)

Rozumiem Twoj lek przed chodzeniem i staniem na tej nodze, ja nie wiem jak za miesiac zaczne obciazac! Juz teraz sie czuje jakby noga byla nie moja. Np jak stoje bez ortezy podczas kapieli itp.!
Ale jakos musimy dac rade!

Pisz na bezaco!!!
Trzeba sie wspierac, bo psyche jest b. wazna!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 21 paź 2010, o 17:03 
Offline

Dołączył(a): 20 wrz 2010, o 18:29
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: nawykowe zwichniecie rzepki 20lat temu, komplikacje, 3 operacje, w oczekiwaniu na 4 zabieg
Warszawa
Kochana napisz mi dokladnie kiedy zaczelas obciazac??? Ile tyg po operacji. ja licze z 8 tyg.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 21 paź 2010, o 22:24 
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2010, o 12:31
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Po atroskopii i osteotomii Fulkersona, rekonstrukcji troczków (niestabilność rzepki, chondromeracja II/III)
Obciążanie to jest sprawa indywidualna (tak mówił lekarz), Ty tez miałaś bardziej poważną operacje ode mnie.
Zaczełam obciążac po 4-5 tyg, najpierw 20kg, a potem sukcesywnie wiecej, to szybko idzie. Pracuje sie na wadze spręzynkowej. Na wadze dochodze do 50-55kg, a przy chodzeniu wykorzystuje 30-35 max, to jest podświadoma obawa o tą nogę, że nie nastepuje więcej, choć wiem, ze moge do 50kg...
Walczę obecnie z chodzeniem, ale jest b.ciężko, aby zdecydowac się odrzucić choć jedną kule, psychicznie nie daje rady :-( ciekawe, czy jestem jakiś odosobnionym przypadkiem...
Mam straszne obawy przed podknięciem, przewróceniem, jestem strasznie ostrożna przy chodzeniu. Kąpiel nadal biorę siedząc na taborecie :-(, coś we mnie wstąpiło i nie chce wyjść, choć z drugiej strony już marzę o normalnym chodzeniu i funkcjonowaniu!
27.10 mam RTG, a 3.11 wizytę u lekarza, ciekawa jestem co powie.
Zgięcie mam obecnie 80cm, co ciekawe najgorzej było pomiedzy 60 a 70cm, strasznie ciężko i wolno szło, nie mam pojęcia z czym mogło to być związane, bo do 60 gładko i powyzej 70 tez :-).
Myśle, że za tydzień przesiade sie na rowerek stacjonarny, bo tez za tydzień oddaje juz szyne. Taki też jest plan terapeuty.
Moja córka już też by chciała mieć zdrową, w miarę funkcjonującą mamę, a tak nasze dzieciaki muszą być w tym samym wieku, moja to luty 2007 :-) trzymaj się i dawaj znaka!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 22 paź 2010, o 11:44 
Offline

Dołączył(a): 20 wrz 2010, o 18:29
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: nawykowe zwichniecie rzepki 20lat temu, komplikacje, 3 operacje, w oczekiwaniu na 4 zabieg
Warszawa
Hej!
No to niezle z tym obciazeniem, ja rozumiem ta blokade, teraz jak stane bez ortezy, to sie czuje jak ze sztuczna noga, a co dopiero chodzic i stawac na niej!!! U mnie zgiecie miedzy 40-50 i dalej nic. Czuje sie jakos dziwnie, jakby mi noga miala sie zlamac przy dalszym zgieciu... Tak bardzo inaczej jest ustawiona rzepka, kurcze a moze oni ja za bardzo przyparli i stad taka blokada??? Sama juz nie wiem co myslec. Lekarze uspokajaja, ale moja intuicja mi nie daje spokoju. I w ogole wg nich ta noga jest teraz prosta i ladna, a wg mnei krzywa i brzydka!
Biore poprawke na to, ze u mnie sprawa powazniejsza, wiec dodaje te 2-3 tyg na wieksze zrosniecie kosci. Dlatego pewnie zaczne obciazac najwczesniej za 2-3 tyg (teraz minie 4 tyg po zabiegu).

Moj synek z wrzesnia 2007!

:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 22 paź 2010, o 13:05 
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2010, o 12:31
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Po atroskopii i osteotomii Fulkersona, rekonstrukcji troczków (niestabilność rzepki, chondromeracja II/III)
Tak, u Ciebie sprawa 2xpoważniejsza!
Moja noga tez wyglada strasznie (a generalnie jest niby teraz równo, bo miałam rzepkę przesuwaną o 13mm, to dużo), jeszcze jak leży, to wygląda w miare (jak moze wyglądać noga po operacji), ale jak stoję, to makabra - kolano wyglada jakby połkneło piłkę mojego dziecka - okrąglutkie (a lekarz mowi, że jest ładne, bez obrzęku..), a udo chudziuteńkie, jak patrze na to z góry, to koszmar, zresztą w lustrze nie lepiej :-(

To wszystko trwa strasznie długo, az za dlugo (od konca lipca, bo wtedy była kontuzja, a opercja dopiero początek wrzesnia), ze juz mam serdecznie dosyc i wróciłabym do normalnego życia...

A odnosnie przyparcia, o którym piszesz, wydaje mi się, że to podświadomość działa, trzeba zaufac lekarzowi (miałaś polecenogo?, kto i gdzie Cię operował?).
U mnie po ustawieniu rzepki, pod koniec operacji weszli do kolana i sama widziałam na ekranie jak pięknie rzepka leży :-), byłam zachwycona (zresztą lekarz też :-)). A po samej operacji, jeszcze na stole operacyjnym sam lekarz zgiął noge i sprawdził, czy sie dobrze zgina, czy coś nie przeszkadza, tez to widziałam, nawet zapytałam anastazjologa, który stał obok, czy to na pewno moja noga i moje kolano, bo nie mogłam uwierzyc!) :-)
Musimy chyba zaufac naszym kolanom, wiem, że to trudne, ale chyba nie ma wyboru...
Pozdr!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 23 paź 2010, o 21:01 
Offline

Dołączył(a): 20 wrz 2010, o 18:29
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: nawykowe zwichniecie rzepki 20lat temu, komplikacje, 3 operacje, w oczekiwaniu na 4 zabieg
Warszawa
Jejku jakbys mi z ust wyjela ten opis nogi! U mnie tak samo! Wg nich (lekarzy) nareszcie konczyna jest prosta, a wg mnie krzywa i zwichrowana. Jak zginam to w ogole rzepka ciagnie w druga strone...
No i rzeczywiscie jak stoje i patrze w dol, to az mi sie ryczec chce. Chude udo, potem okragle kolano... Szkoda gadac. Mam nadzieje, ze to sie wyrowna, ze miesien sie odbuduje!

Mam pytanie czy Ty caly czas bylas/jestes w ortezie? Bo ja w sumie tylko do chodzenia i czasem w lozku lub jak siedze. Ale jek jestem w lozku to zdejmuje, czasem klade sie na boku itp. Oczywisicie ostroznie wszystko. W nocy sobie tez zdejmuje...Chociaz w sumie nie powinno sie.


Fajnie, ze moglas obejrzec operacje, ja zasnelam od razu po artoskopii, no ale i tak 5/6h bym nie wytrzymala! Ponoc na stole noga sie zginala (a teraz jest problem:(

Ps. Jak sobie radzicie logistycznie w domu? zajmujesz sie dzieckiem, gotujesz obiady, czy odpoczywasz?? Ja to drugie:) Maz siedzi z nami w domu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 23 paź 2010, o 22:37 
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2010, o 12:31
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Po atroskopii i osteotomii Fulkersona, rekonstrukcji troczków (niestabilność rzepki, chondromeracja II/III)
Odnosnie ortezy, to śpię z nią cały czas, już się przyzwyczailam, a terapeuta powiedział mi jak się układac (z poduszka pod kolanem) kiedy się spi na boku, i po 7 tyg od operacji już nawet nie czuje jej w nocy. Lekarz i rehabilitant powiedzieli mi zresztą, ze do 8 tyg dobrze jednak jest spac z orteza.
W ciągu dnia, jak jestem sama (dziecko w przedszkolu), to już mam nogę praktycznie non stop bez ortezy, przy dzieciaku, jak nie ćwicze, to jednak zakładam, bo córka czasami zapomina i wskakuje na noge itp... (jak to żywe dzieci), dzisiaj miała np pomysł, aby się wspinac po ortezie, jak po drabinie ;-)
A generalnie jak chodzę, to jednak wole z orteza, czuje się bezpieczniej, ale tez często nie che mi się po prostu zakładac i zdejmowac i zakładac...

Jesli chodzi o logistyke, to do 4 tyg (do momentu, gdy jeszcze nie mogłam obciążac nogi) to się nie angażowałam w 'dom', odpoczywałam i ćwiczyłam (ale miałam serdecznie dosyc tego leżenia i siedzenia), od kiedy mogę obciążac noge, to rzucam się na różne rzeczy, chętnie gotuje, nawet tyle ile się da to sprzątam (choć generalnie za sprzataniem nie przepadam), bo już tęsknię do jakiegokolwiek normalego życia, marze np o odporowadzaniu córki do przedszkola itp...

Napisz gdzie i przez kogo byłaś operowana? Prywatnie, czy przez NFZ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 24 paź 2010, o 13:24 
Offline

Dołączył(a): 20 wrz 2010, o 18:29
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: nawykowe zwichniecie rzepki 20lat temu, komplikacje, 3 operacje, w oczekiwaniu na 4 zabieg
Warszawa
Hej!
No mnie tez juz roznosi, a to dopiero jutro konczy sie 4 tydz. Generalnie wlasnie leze, siedze, ciwcze, ogladam TV itp. Ale czasem pozmywam, umyje umywalke, posegreguje pranie, bo nie moge patrzec na to co w domu sie dzieje:) Wlasnie teraz wywalilam rzeczy z szafy, ktore sa za male na synka, i chce je "opchnac" na allegro, ale chyba sie przeliczylam z tym noszeniem, fotografowaniem itp. Tez marze o normalnym wyjsciu z domu-tylko zimy sie boje:(
Wczoraj zginalam juz 50 stopni, a dzis od rana znowu zastoj i ledwo do 40 dochodze:( Moze ta noga jakas zastana jest po nocy?
W nocy spie bardzo czujnie, jak ukladam sie na boku, to tez wlasnie z poduszkami. Spie pol nocy w ortezie, pol bez. Ja nie moge sie do niej przyzwyczaic. Uwielbialam zawsze spac na boku, w pozycji embrionalnej, teraz strasznie sie mecze.

Zabieg byl prywatnie (panstwowo juz bym sie po moich przejsciach nie zdecydowala-ostatnia operacj ato wg mich obecnych lekarzy to byl blad w sztuce lekarskiej!), w Ortopedice w Warszawie (to mloda klinika, ale zespol znany z "oslawionej" warszawskiej Caroliny) z warunkow i opieki jestem zadowolona, z kosztow mniej:( Ale i tak taniej niz mi proponowali w Carolinie!

Ps. Mam kryzys z mezem, nie wiem czy wszyscy facecie tacy sa niezorganizowani??? Idzie po "coldpaki", zapomni wziac herbate. Wraca po herbate, zapomni wziac talerz z pokoju do umycia. Ciagle musze gderac, przypominac, upominac. Ech ciezkie okres mamy:( A do tego dziecko wszytsko obserwuje i lapie za slowka:(


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Problem ze zginaniem kolana (rzepka) po operacji
PostNapisane: 29 lis 2010, o 15:51 
Offline

Dołączył(a): 7 wrz 2010, o 15:50
Posty: 1
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Latająca rzepka;)
Witam rzepkowiczów :lol: Ja jestem 9 tyg. po operacji rzepki- plastyka i niestabilność rzepki robiona zabiegiem hausnera czy jakoś tak.Ogólnie ja już po 4 tyg od zabiegu chodziłem bez ortezy po domu tak zalecił lekarz.Po 6 tyg.w ogóle rzuciłem ją w kąt.Teraz jest obawa przy chodzeniu(poprzednio miałem 3 zwichnięcia ałć)aby się noga nie wywinęła ale ogólnie jest oki.Czułem dziwne przyparcie do środka ale powoli to mija.Ćwicze 3 razy dziennie po 25 minut w domu podstawowe ćwiczenia - z dnia na dzień jest poprawa powoli ale zawsze do przodu,ogólnie jest już100% zgięcia tylko siły jeszcze nie mam takiej jak miałem przed zabiegiem.Wchodzenie,schodzenie ze schodów bez większego problemu. Załatwiłem sobie na fundusz rehabilitacje laser ,krioterapia i ćwiczenia 10 zabiegów .Zakładam zwolnienie z pracy do końca roku i do roboty koniec leniuchowania;) Tak więc głowa do góry! ćwiczyć! ćwiczyć! i nie poddawać się -ja też miałem chwile zwątpienia ale najgorsze to się poddać...Pozdrawiam wszystkich kolanowców..ps.podobno sport to zdrowie a 90%znajomych sportowców ma problemy z kolanami:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL