forum o naszych kolanach

Teraz jest 20 paź 2020, o 08:17

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Fałd nadrzepkowy/zapalenie stawu
PostNapisane: 24 sty 2012, o 12:47 
Offline

Dołączył(a): 24 sty 2012, o 12:10
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Witam serdecznie!
Jestem mamą dziesięcioletniej dziewczynki, u której dr Czyrny doszukał się fałdu nadrzepkowego, "cechy pełnego fałdu nadrzepkowego z cechami jego zwłóknienia/pogrubienia".
Piszę na tym forum w nadziei, że znajdę chociaż jedną osobę z podobnym schorzeniem.
Moja córka rok temu miała, jak wynika z USG "w jamie stawu uogólniony wysięk, obrzęk błony maziowej z obecnością niewielkiego przekrwienia-zapalenie" i po kilku tygodniach bez leczenia( czas, w którym odbyła się nasza wędrówka po gabinetach lekarskich) wysięk się wchłonął, chociaż kolano do dziś jest odrobinę grubsze( podobno ma to się zmienić z czasem).
Jesteśmy po konsultacji z dr Bindasem, który uprawdopodobnił wersję przyczyny zapalenia( on raczej widział fałd i podał to za przyczynę zapalenia), przepisał zabiegi i narazie tyle. Konsultacja z reumatologiem dziecięcym zaowocowała tym, że 10-14 dni po tym ,gdy zauważyliśmy obrzęk w kolanie, stwierdził MIZS absolutnie bez żadnych badań. Badania, które robiliśmy do tej pory( chyba wszystkie możliwe) są prawidłowe, ale reumatolog upiera się przy swojej diagnozie i irytuje się, gdy wspominam o fałdzie nadrzepkowym.
Chciałabym się dowiedzieć czy jest tu ktokolwiek z fałdem nadrzepkowym i zapaleniem nim spowodowanym, ponieważ jest bardzo zainteresowana przebiegiem leczenia prowadzonym przez ortopedę i oczywiście jego(leczenia) wynikami.
Dodam, że badania laboratoryjne( 100% dobrych!, łącznie z ANA, aCCP, rf itd.) i usg z "pełnym fałdem nadrzepkowym" wskazują, że moje dziecko jest całkowicie zdrowe. Oprócz stwierdzonego niewielkiego zapalenia i wysięku w stawie nie miała żadnych objawów typowych dla reumatycznego zapalenia, nie było sztywności porannej, zaczerwienienia, CRP, OB w normie...
Ile może trwać zapalenie spowodowane syndromem fałdu błony maziowej? Wiem, że może on wystąpić niezależnie od wieku i niekoniecznie musi występować ból( u nas nie było w ogóle bólu), ale ktokolwiek słyszał o podobnym przypadku?

Nie wiem co o tym sądzić, bo to niestety ja muszę podjąć decyzję co do leczenia...

Będę wdzięczna za każdą odpowiedź:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Fałd nadrzepkowy/zapalenie stawu
PostNapisane: 24 sty 2012, o 23:09 
Offline

Dołączył(a): 1 gru 2010, o 10:35
Posty: 41
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: rozmiękanie chrząstki,osteofity międzykłykciowe stwierdzone w rtg, usg bez zmian...
Droga Elizo!Ja i moja córeczka walczymy z kolanami już prawie 2 lata... Nie wiem czy czytałaś jak rozpoczęły się nasze problemy - dużo sportu, który obciążył kolana ( balet, taniec towarzyski, narty, dłuugie wycieczki rowerowe od najmłodszych lat). Gdybym wiedziała, że tak się to skończy nigdy bym dziecka tak nie eksploatowała.. myślałam, że robię dobrze, że to dla jej zdrowia... Zaczęło się od diagnozowania fałdów - wszyscy na to stawiali na Śląsku choć w Warszawie nikt tego nie sugerował jako przyczynę. Początek choroby był taki, że po wyczerpującym treningu oba kolanka spuchły - córeczka nie mogła ich zgiąć w ogóle, nie mogła chodzić po schodach itp. Były wysięk i obrzęki ... obrzęk został do dziś niestety wewnątrz stawu (bóle też choć głównie w zgięciu przy przysiadzie pozostały do dziś). Wczoraj odebrałam świeże wyniki rezonansu i niestety chondromalacja , sklerotyzacja warstwy podchrzęstnej na bocznej powierzchni rzepki ( zwyrodnienia) pogrubienia obrzęki troczków, syndrom ELPS - generalnie załamałam się po raz kolejny ... i o dziwo o fałdzie jest napisane tylko tyle, że jest i może być skonfliktowany z rzepką, natomiast w pierwszym zdaniu jest napisane, że nie ma przerostu błony maziowej...Jednym słowem ten rezonans nie wskazuje na fałdy lecz wytłuszczonym drukiem są podkreślone chondromalacja, wzmożona sklerotyzacja i inne mniej optymistyczne rzeczy...(rezonans z Carolina Medical) W rezonansie, który miałyśmy robiony 2 lata temu ( wtedy lewe kolanko) było napisane, że fałdy są uwydatnione i rzeczywiście dr powiedział, że na rezonansie fałd wyszedł konkretny, w Żorach na usg wszystkie możliwe fałdy zostały wskazane jako największy problem i skierowano nas na dwa zabiegi operacyjne...(które ciągle przekładam ze strachu). Nie wiem czy to te fałdy były przyczyną szybkiego zniszczenia kolan naprawdę już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, ale moja przerażająca jednak teoria jest taka, że to są po prostu wczesne zwyrodnienia, a każdy nazywa to jak chce w zależności od tego co zaleca dalej - jak operacja to coś trzeba zrobić czyli wyciąć fałdy, jak rehabilitacja to ( jak 2 spośród poznanych wielu lekarzy) nie mówi się o wycinaniu fałdów i nie podaje jako główną przyczynę dolegliwości. Również chciałabym poznać kogoś kto miał operację na fałdy i komu to zlikwidowało problemy z kolanami .. ja tez się łudziłam że to częste jak piszą różni autorzy u nastolatek i że może nie będzie tak źle, że samo przejdzie, dziecko sie rozwija... , tymczasem mamy już chondromalację w wieku lat 12 więc aż strach pomyśleć co będzie dalej...Nie wiem zupełnie co dalej , narazie się rehabilitujemy ale odcuzwalnie kolana trą niemiłosiernie pod naciskiem więc czy ta chrząstka ma szansę się jeszcze zregenerować... według różnych autorów raczej będzie tylko gorzej choć są tacy, którzy piszą że u dzieci jest taka szansa... a Twoja córeczka uprawiała jakieś sporty?? Ja myślę, że popełniłam duży błąd odsuwając córkę od aktywności sportowej bo to chyba przyspieszyło osłabienie mięśni i chondro... a może ten stan był taki już dawno tylko ujawnił sie dopiero po dużym przeciążeniu... Jedno jest pewne cieżko komuś zawierzyć i myślę że nie ma tu mądrych. Na reumatologii Natalka też leżała - nie stwierdzono RZS choć ANA miała >niż 100 i jeszcze coś tam wyszło nie tak , ale wypisali nas również z diagnozą fałdów... Tymczasem lekarz w Warszawie powiedział ze to nie fałd jest przyczyną a boczne przyparcie i tak dalej - każdy ma swoją teorię tylko co ma zrobic biedny rodzic, jak sie w tym wszystkim połapać... Jeżeli będziesz miała jakieś pytania chętnie odpowiem w miarę możliwości. Pozdrawiam serdecznie. Agata


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Fałd nadrzepkowy/zapalenie stawu
PostNapisane: 25 sty 2012, o 00:43 
Offline

Dołączył(a): 24 sty 2012, o 12:10
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Ależ się cieszę, że napisałaś tak szybko!
Moja córka nie uprawiała wyczynowo żadnych sportów. Była i jest szalenie energicznym dzieckiem i ciężko znosi zakaz wszelkiej aktywności:( U nas fałd uwydatnił się ponieważ córka dużo przesiadywała na kolanach podczas zajęć plastycznych, to wystarczyło. Zrobiliśmy całe mnóstwo badań(ANA, aCCP, rf, odczyn lateksowy, ASO, próbę tuberkulinową, proteinogram, ob, crp, boreliozę, rozmaz ręczny i wiele innych), wszystkie bez wyjątku w normie!
Czytałam Waszą historię, trochę mi przypominała naszą, szczególnie jesli chodzi o tę wędrówkę od lekarza do lekarza... My tez zwiedziliśmy kawał "świata":(
Trafiliśmy na znanego i szanowanego reumatologa, którego nazwisko kompletnie paraliżuje innych lekarzy. Wszystko odbywa się na zasadzie, "jak on powiedział, to tak będzie i już", nikt nie chce podważyć jego zdania i w całej Polsce praktycznie nie ma reumatologa, który powie, że ON nie ma racji, że to może być coś innego:( Leczymy się wieć od roku na MIZS..., ale wenętrznie czuję, że to nie to.
Byliśmy u wielu specjalistów od ortopedy przez pediatrę, immunologa, reumatoortopedę po reumatologa. Pediatra stawia na poinfekcyjne zapalenie stawów i każe w ogóle się nie przejmować, ortopeda twierdzi, że przyczyną zapalenia jest najprawdopodobniej przerost fałdu nadrzepkowego, immunolog nic nie mówi, a reumatolog stwierdził, że to MIZS.
U nas póki co nic złego się nie dzieje, wysięk wchłonął się sam po jakimś miesiącu, ale po dwóch tygodniach od kiedy go zauważyliśmy reumatolog postawił swoją diagnozę, dlatego pewnie wątpię w ten młodzieńczy reumatyzm.
Piszesz o wysiękach, ale czy one długo się utrzymywały( są nadal?) czy tylko po intensywnym treningu i wchłaniały się same, czy ściągali płyn ze stawu? Ja zastanawiałam się, że właściwie to może żal, że nie zbadali tego płynu, bo wiedziałabym czy to nie bakterie, grzyby albo wirusy( moja córka ma gronkowca złocistego w nosie i gardle, a w tym czasie był on bardzo aktywny). Rozumiem, że Twoja córka czuje ból przy zginaniu kolan, ale te dwa lata temu też bolały ją kolana, jeśli tak, to w ruchu czy spoczynku? Dobrze rośnie? Czy bierze jakieś leki?
Czytałam gdzieś, że właśnie bakterie mogą niszczyć staw, ja nawet rozważałam opcję z pasożytami, które niestety czynią dużo złego w stawach. Robiliśmy więc i takie badania, które jak zwykle wyszły dobrze. Czy u Twojej córki wysięki wracają? Jeśli są to jak długo się utrzymują?
Ja trafiłam na USG do dr Czyrnego, napisał tak szczegółowy opis, że lekarzy wprowadzał w zdumienie( oprócz reumatologa) i on właśnie tak długo "jeździł" po kolanie mojej córki aż dojrzał fałd i , słowo, szczerze się ucieszył, że to może być przyczyna zapalenia. To on polecił nam dr Chomickiego-Bindasa, jako świetnego ortopedę. Byliśmy i stwierdził, że najprawdopodobniej fałd tu gra rolę lub uraz( potężne stłuczenie kolana 2,3 tygodnie przed zapaleniem), zalecił odstawienie leków reumatologa i zlecił Olfen w jonoforezie, krioterapię. Zrobiliśmy wszystko, jak trzeba, była poprawa. Żaden z lekarzy nie przepisał nam prostego środka przeciwzapalnego, Ibuprofen dawałam na własną odpowiedzialność. Latem oszalałam na punkcie medycyny naturalnej i wpychałam dzieciakom owsiankę( podobno działa przeciwzapalnie), poszyłam poduszki gorczycowe, robiłam kąpiele w słomie owsianej...Wiem, odbicie pierwsza klasa, ale ja i tak już nie mam szans na normalne życie, więc co mi szkodzi;)

Ja też już powoli się załamuję tym wszystkim, bo czuję własną bezsilność, a jeszcze przy dzieciach trzeba się uśmiechać i udawać, że jest super. Niestety od roku się nie uśmiecham, chyba już zanikła mi ta umiejętność...
Siedzę tak i kombinuję, czytam, rozmyślam... Dzisiaj zamówiłam jej wkładki ortopedyczne, ponieważ mnie olśniło, że dobrze ustawiona stopa, to dobrze pracujące kolana! Od jutra zaczynam domowe ćwiczenia usprawniające stopy, staw skokowy i w rezultacie kolana, wszystko według zaleceń fizjoterapeuty-łatwe!

Mam jeszcze mnóstwo pytań, ale nie chcę Cę zmęczyć:)
Cieszę się z naszego wirtualnego spotkania, bo jakoś tak raźniej razem.
Mam nadzieję, że wszystko Wam się uda i córka wróci do zdrowia!
Eliza


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL