forum o naszych kolanach

Teraz jest 9 sie 2020, o 06:59

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 13 paź 2012, o 11:45 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2012, o 10:51
Posty: 28
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: 15/10 - rekonstrukcja MPFL, uwolnienie troczków bocznych.
w poniedziałek czeka mnie rekonstrukcja MPFL, życzcie mi powodzenia ;- )


jeżeli będą jacyś zainteresowani, to mogę spokojnie prowadzić dziennik pooperacyjny. wiem, jak długo tego szukałam zanim znalazłam na brytyjskim forum, więc może komuś w podobnej sytuacji również się przyda ;-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 15 paź 2012, o 11:48 
Offline

Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 09:10
Posty: 97
Lokalizacja: Gda/PL
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: LEWE: zerwane ACL, uszkodz.łakotki przyśrodkowej, zmiany zwyrodnieniowe, chondropatia II-IV st., obrzek maziowki i ciała Hoffy. Rekonstrukcja ACL 01.12.2010.
PRAWE:podobnie, rekonstrukcja 17.11.2011.Rehabilitacja.
Inne informacje: Uszkodzenie kolan w wyniku amatorskiej gry w piłkę nożną, dalsza dewastacja spowodowana olaniem sprawy i uprawianiem sportów z zerwanymi więzadłami.
Powodzenia. Jak znajdziesz czas i chęci to na pewno przyda się tego typu relacji, bo brakuje takich rzeczy w sieci.

_________________
Pzdr
____
01.12.2010. Kolano lewe - Artroskopia z rekonstrukcja ACL sp. BPTB, mocowanie Biosure oraz częściowa meniscektomią przyśrodkową.
17.11.2011. Kolano prawe - rekonstrukcja ACL tą samą metodą. W trakcie rehabilitacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 28 paź 2012, o 13:22 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2012, o 10:51
Posty: 28
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: 15/10 - rekonstrukcja MPFL, uwolnienie troczków bocznych.
Bouli, dziękuję za życzenia.

Jutro mijają dwa tygodnie od operacji, we wtorek czeka mnie wizyta kontrola i zdjęcie opatrunków oraz rzekomo pozbycie się kul (chociaż nie wiem, jak miałabym bez nich chodzić).


Muszę przyznać, że w żaden sposób nie można się nastawić na operację kolana, najtrudniejsze dla mnie było uczucie bezradności, braku możliwości ruszenia nogą a nawet oparcia się na niej (wcześniej, po każdym zwichnięciu, miałam odciążać nogę, ale mogłam chodzić na niej).

Operacja przebiegła pomyślnie, aczkolwiek inaczej niż lekarz zakładał na początku. W pierwszej wersji miałam rozpocząć rehabilitację już tydzień po operacji. Niestety, okazało się że ułożenie rzepki i rekonstrukcja troczków, którą miał przygotowaną jest niewystarczająca, w wyniku prób rzepka dalej zwichała się na sali operacyjnej zastosował inny sposób. W związku z tym zostałam postawiona przed faktem leżenia przez dwa tygodnie, żadnego obciążania nogi i generalnie w stanie nic nie robienia.

Minione dwa tygodnie nie były złe, nie stosowałam żadnych typowych leków przeciwbólowych (jedyne co miałam to Olfen i Augmentin, które działają raczej przeciwzapalnie). Podróż autem półtora dnia po operacji przebiegła pomyślnie, najgorszym momentem okazało się udanie się na fizykoterapię dnia następnego. Pokonanie odległości od samochodu do budynku, następnie krioterapia, laser, przejście na pole magnetyczne i powrót do samochodu okazały się tak męczące, że nie obyło się bez ketonalu. Następne dni były o niebo lepsze, również ze względu na to, że przez dwa tygodnie poruszałam się na rehabilitację na wózku inwalidzkim. Przyznam, że bólu praktycznie nie odczuwam, jedynie nieustającą niewygodę spowodowaną ciągłym siedzeniem bądź leżeniem.
Kolano już jest zdecydowanie mniej opuchnięte, mogę wyczuć pod palcami rzepkę a nie tylko opuchliznę. Niestety, cała noga jednak jest spuchnięta (chociaż coraz mniej) i w siniakach, najprawdopodobniej z powodu ortezy. Ostatnio również mocno odczuwam szwy, liczę że po spotkaniu z lekarzem to minie i w końcu będę mogła zażyć trochę ruchu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 29 paź 2012, o 12:29 
Offline

Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 09:10
Posty: 97
Lokalizacja: Gda/PL
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: LEWE: zerwane ACL, uszkodz.łakotki przyśrodkowej, zmiany zwyrodnieniowe, chondropatia II-IV st., obrzek maziowki i ciała Hoffy. Rekonstrukcja ACL 01.12.2010.
PRAWE:podobnie, rekonstrukcja 17.11.2011.Rehabilitacja.
Inne informacje: Uszkodzenie kolan w wyniku amatorskiej gry w piłkę nożną, dalsza dewastacja spowodowana olaniem sprawy i uprawianiem sportów z zerwanymi więzadłami.
Co do kul to myślę, że nikt na siłę nie będzie Ci ich wyrywał, bo to nie ma sensu. Na odrzucenie kul trzeba być przygotowanym zarówno psychicznie, jak i mięśniowo. Nie mówiąc, że teraz jest okres zimowy więc tym bardziej trzeba chodzić o kulach, żeby nie zrobić sobie jeszcze większego kuku.
Chodząc o dwóch kulach trzeba stopniowo coraz bardziej obciążać chorą nogę, aż samemu się stwierdzi, że jest ok.
Pierw w domu a potem na zewnątrz.
Ważne, żeby nie chodzić o jednej kuli i nie wyrabiać sobie niepoprawnej kinematyki chodu, co mogłoby się też dziać gdybyś za szybko odrzuciła kule i nie była gotowa na pełne obciążanie chorej nogi. Przeprost już też powinien być.
Jak leżysz siedzisz to musisz ćwiczyć izometrycznie mięśnie, koniecznie.
Opuchlizna i krwiaki(siniaki) to normalka.

Szwy pewnie czujesz bo zmienia się noga mniejsza/większa opuchlizna, inne naprężenia, gojenie się itd.
Wyciągną i będzie git.

_________________
Pzdr
____
01.12.2010. Kolano lewe - Artroskopia z rekonstrukcja ACL sp. BPTB, mocowanie Biosure oraz częściowa meniscektomią przyśrodkową.
17.11.2011. Kolano prawe - rekonstrukcja ACL tą samą metodą. W trakcie rehabilitacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 25 lis 2012, o 21:39 
Offline

Dołączył(a): 13 wrz 2012, o 00:16
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 07.09.2009r-niestabilość rzepki(artroskopia)
08.09.2011r-niestabilność rzepki, naderwane więzadła(artroskopia); 20.01.2011r-niestabilność,reefing artroskopowy.
24.08.2012-artroskopia, rekonstrukcja mpfl, plastyka rzepki
chondromalacja.
Hej, znalazłam przypadkowo Twój post. Powiedz mi jak tam kolano się sprawuje po rekonstrukcji mpfl? :)
I jak sprawa z rehabilitacjami?
Ja miałam zabieg robiony 24 sierpnia i dopiero teraz mam pierwsze rehabilitacje...:(
Kolano boli


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 27 lis 2012, o 14:12 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2012, o 10:51
Posty: 28
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: 15/10 - rekonstrukcja MPFL, uwolnienie troczków bocznych.
Jeżeli chodzi o mój stan to jest całkiem dobrze i wszystko przebiega zgodnie z planem. Rehabilitację mam trzy razy w tygodniu, do tego ćwiczenia w domu, dzisiaj idę po raz pierwszy na basen. Wszystko jest w porządku, cel jaki miałam ustalony (90 stopni zgięcia w 6 tygodni) został osiągnięty. Po południu mam wizytę u lekarza, więc na pewno będę miała więcej informacji na temat tego co dalej. Chodzenie bez kul i ortezy już praktycznie nie sprawia mi trudności, sam stabilizator nakładam tylko na dłuższe wyjścia, mogę też prowadzić samochód.


Nessi, rozumiem, że masz rehabilitację z NFZ?
Rzepka niestety jest taką częścią ciała, która wymaga stałej rehabilitacji głównie dlatego, żeby nie porobiły się zrosty, dodatkowo przeciąganie czasu immobilizacji kolana utrudnia dalszą rehabilitację. Niestety, sporo pracy przed Tobą, ale nie zrażaj się. Przy współpracy z dobrym rehabilitantem i ćwiczeniach w domu powinnaś z dnia na dzień odczuwać poprawę.
Jak teraz sprawuje się Twoja noga, co robiłaś od 24 sierpnia? I jak opisałabyś ten ból w kolanie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 28 lis 2012, o 22:59 
Offline

Dołączył(a): 13 wrz 2012, o 00:16
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 07.09.2009r-niestabilość rzepki(artroskopia)
08.09.2011r-niestabilność rzepki, naderwane więzadła(artroskopia); 20.01.2011r-niestabilność,reefing artroskopowy.
24.08.2012-artroskopia, rekonstrukcja mpfl, plastyka rzepki
chondromalacja.
Marts, i jak wizyta u lekarza?
No to powiem Ci, pełen szacunek. Ja do teraz ubieram stabilizator, bo skakanie po schodach sprawia mi trudność. Nie mam takiego zgięcia abym mogła normalnie schodzić czy jeździć na rowerku.
W sumie, jak możesz zobaczyć u mnie na profilu miałam już trochę tych zabiegów robionych. To była moja 4 operacja...poważniejsza. Po każdej wcześniejszej artroskopii miałam rehabilitacje od razu i prowadzone z miesięczną przerwą (podczas której ćwiczyłam w domu).
Tak, mam rehabilitacje z NFZ ale to nie problem z zapisami. Ćwiczę też z jednym rehabilitantem, który widział moje lepsze i gorsze dni. Problemem był lekarz, który powiedział, że po operacji nie potrzebuję rehabilitacji, a jedynie kazał ćwiczyć w domu (dokładnie to podnosić nogę, napinać mięsień). Wszyscy którym to mówiłam (od lekarzy po rehabilitanta i znajomych) są zdziwieni. Dopiero teraz lekarz pozwolił mi iść na zabiegi i kazał przyjść do siebie jak je skończę. Na aktualny stan mam jakieś prawie 90 stopni (plus minus) ale z bólem. Rehabilitanci mówią, że to bardzo słabo jak na ten czas, ale kiedy słyszą, że nie miałam zabiegów wcześniej mówią, ze mogło być gorzej z zgięciem.
Ćwiczę teraz w sumie cały czas na siedząco, jak próbuję jeździć na rowerku to mi rzepka przeskakuje. Cały czas odczuwam ból przy podstawowych ćwiczeniach. Ten ból rozchodzi się już czasem na całą nogę. Zazwyczaj odczuwam go w okolicach śruby. Kurczę, no nie wiem jak Ci go dokładnie opisać.
No i jak chodzę to w momencie kiedy robię za wielkie zgięcie, kolano mi się samo zgina, ale to już sprawa raczej mięśni(miałam ponad 3 cm ubytku).
Oczywiście jestem tego świadoma, że dużo pracy przede mną. Tym bardziej muszę się postarać bo na początku lutego mam studniówkę i muszę być chociaż trochę sprawna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 2 gru 2012, o 21:53 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2012, o 10:51
Posty: 28
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: 15/10 - rekonstrukcja MPFL, uwolnienie troczków bocznych.
Nessi, z pewnością postępy będą szybsze niż myślisz. Wiadomo, że w Twojej sytuacji Twoje zgięcie było mniejsze niż się zakłada na tym etapie ze względu na brak ćwiczeń. Nie ma co się martwić, mi teraz też się zdarza, że jak nie poćwiczę jednego dnia to drugiego więcej czasu zajmuje mi rozruszanie kolana. Ale życzę powodzenia, informuj nas o postępach ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 20 maja 2013, o 11:52 
Offline

Dołączył(a): 12 wrz 2012, o 20:56
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: boczna niestabilność rzepki chondromalacja
Cześć Dziewczyny!
Chciałabym popytać Was o zabieg ustabilizowania rzepki metodą rekonstrukcji MPFL. Jak się obecnie czujecie? Czy jest jakaś poprawa w stabilności kolana? Czy doszłyście już do pełnej sprawności.
Będę bardzo wdzięczna, gdyż tak jak już wcześniej zostało to powiedziane, w Internecie nie ma prawie nic po polsku o tej metodzie.
Pozdrawiam! :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: rzepka raz.
PostNapisane: 28 maja 2013, o 15:29 
Offline

Dołączył(a): 13 wrz 2012, o 00:16
Posty: 4
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 07.09.2009r-niestabilość rzepki(artroskopia)
08.09.2011r-niestabilność rzepki, naderwane więzadła(artroskopia); 20.01.2011r-niestabilność,reefing artroskopowy.
24.08.2012-artroskopia, rekonstrukcja mpfl, plastyka rzepki
chondromalacja.
olinkaokraglinka

Witaj!
Mogę Ci troszkę opowiedzieć o moim stanie, chociaż z góry mówię, że nie masz się opierać tylko na mojej opinii, gdyż trafiłam już pod nóż 4 razy, a MPFL była moim ostatnim zabiegiem. Również nie miałam szczęścia co do lekarzy, więc mam nadzieję, ze Ty je znajdziesz :)
Za niecałe 3 miesiące minie rok od mojej rekonstrukcji. Ja akurat miałam śrubę biowchłanialną, która tak ok. po 2 latach powinna się rozpuścić.
Na mojego pecha trafiłam na lekarza, dla którego rehabilitacja po zabiegu jest tylko zbędnym elementem. Oczywiście moje kolano po zabiegu okropnie mnie bolało, ale też pewnie dlatego, że już było 3 razy wcześniej naruszone. Jednak ból to zawsze sprawa indywidualna. Ja już jestem okropnie wrażliwa na ból. Mój lekarz stwierdził, że wystarczy jak będę nogę podnosiła 1000 razy dziennie i wszystko będzie super, problem w tym, ze przez 3 tygodnie nie umiałam jej podnieść z łóżka o własnych siłach(tak, taką mnie lekarz wypisał do domu...) i bez bólu. Operację miałam pod koniec sierpnia, jakoś na początku listopada pozwolił mi iść na !pierwsze! rehabilitacje i to z wielką niechęcią.
Ogólnie noga mnie do teraz pobolewa, właśnie za niedługo znowu idę na rehabilitacje. Aktualnie mam 135 stopni zgięcia i strasznie mi chrupie w kolanie, jakieś 1.5 cm ubytku mięśnia (z ponad 3 cm) no ale też nie jest pięknie, mam taki problem, że kiedy stoję to już nie mogę zgiąć tak ładnie nogi jak wtedy, kiedy leżę. Kiedy stoję mam ledwo 60 stopni zgięcia - według mojego lekarza to nie jego problem, bo skoro umiałam przed operacją zginać to teraz też powinnam, a on mi nic pod kolanem nie robił.
W tym momencie mam nadzieję, że nie trafisz na takiego lekarza jak ja...
Jakieś 3 miesiące temu zakończył mi leczenie i jeszcze oberwałam po uszach, bo według niego to moja wina, ponieważ miał kiedyś pacjentkę, która miała tą samą operację co ja i bez rehabilitacji po 3 miesiącach wróciła do gry w nogę, pomijając fakt, że to była jej pierwsza operacja. Jednym słowem lekarz mnie olał (zapomniałam też wspomnieć, że wcześniej chodziłam do niego prywatnie, a potem poszłam kilka razy z funduszu - to jest prawda, był zupełnie inny kiedy szłam i mu płaciłam niż kiedy szłam do niego z kasy chorych..)
Jedyny plus to taki, że według mojego lekarza kolano jest stabilne i o to właśnie mu chodziło.
Teraz u mnie tylko pozostaje kwestia tego zgięcia jak stoję, które nie chce się mocniej zgiąć. Według innego lekarza może mi sie coś odrywać i przesuwać i tym samym blokować zgięcie. Nie wiem,

A kiedy masz operację i czy wiesz dokładnie na czym ten zabieg polega? ;)

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL