forum o naszych kolanach

Teraz jest 24 lut 2020, o 01:26

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Boczne przyparcie rzepki - to za mną (odpukać:)
PostNapisane: 7 kwi 2015, o 00:19 
Offline

Dołączył(a): 26 mar 2010, o 03:19
Posty: 43
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Kolano lewe - bóle, stany zapalne zachyłka nadrzepkowego - w trakcie rehabilitacji;
zmniejszony kąt nachylenia kości krzyżowej
Inne informacje: Poznań
Hej wszystkim,
jakiś czas temu bylam częstym gościem na forum. Leczyłam się w sumie 4 lata.
Oj dużo przeszłam w tym czasie.
Chcę napisać, że osiągnęlam taki stan, że nie myślę w ogóle o kolanach bo nie bola:)
A bolaly tak czasami ze chodzić nie moglam i płakałam z bólu.
Nie mialam żadnej operacji, przeszlam długą rehabilitację.
Odwiedzilam duzo terapeutów, lekarzy.
Każdy w sumie "coś" mi dał. Uzbierałam to do kupy, małymi kroczkami osiagnelam ten moment,
kiedy glowa przysrodkowa byla naprawdę duża. I w 1 i 2 kolanie, bol mniejszy sporo ale dalej jednak.
Ostatni z moich rehabilitantow przypieczętował całość. Okazało się że mam tak bardzo duże zakresy ruchu w stawach że zwykłe standardowe rozciąganie to za malo. Musiałam się porządnie masakrycznie mocno powyginać i porozciągać, plus manualnie mnie tak rozjechał;) tzn rozmasował pośladki, uda że czasami mialam mroczki. Ale dzieki temu jak za dotknieciem czarodziejskiej różdżki w ciągu może 2/3 tygodni ból zmalał o jakieś 50 procent?
To bylo niesamowite.
Druga kwestia w moim przypadku to była praca - rzuciłam swoją siedzącą. W trakcie leczenia przekwalifikowalam się i dostałam pracę nauczyciela. To była dla mnie idealna praca - dawkowałam sobie sama ilość siedzenia i ruchu.

Z perspektywy czasu stwierdzam, że te sprawy były dla mnie kluczowe:

rozciągnięcie się na max, mimo że się wydaje iż już koniec możliwosci stawu to stopniowo robic to jeszcze mocniej. Oczywiście ostrzegam , zeby robic to z glową i pod opieką.
pośladki - tam kryła się u mnie ostatnia baza - mięśnie miały zrosty, terapeuta rozciągnął rozmasował
praca - gdybym dalej miała siedzącą pracę to sądzę że bym się wykończyła. i fizycznie i przez to psychicznie. to bylaby syzyfowa praca, rehabilitacja by nie miala konca i do wyzdrowienia byłoby ciągle daleko. moje przekwalifikowanie na zawód w ruchu było ważne.

Napisałam to wszystko bo może sie komuś przyda:)
Pozdrawiam wszystkich!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL