forum o naszych kolanach

Teraz jest 5 cze 2020, o 10:11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kolanka Kachy
PostNapisane: 17 lip 2009, o 21:49 
Offline

Dołączył(a): 17 lip 2009, o 18:57
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
U mnie problem pojawił się w 2005 (?) roku. Zaczęło się od bólu lewego stawu kolanowego. Ból występował przy każdym ruchu, najgorzej jak trzeba była przejść się po schodach. Równo rok chodziłam z opaską elastyczną. Po roku poszłam do ortopedy i dostałam skierowanie na fizykoterapię (ultradźwięki i terapuls). Niestety nie pomogło, a do tego wróciłam do ortopedy również z prawym kolanem, bo w czasie chodzenia na fizykoterapię zaczęło mnie prawe kolano boleć. Ta Pani doktor powiedziała żebym się udała do pewnego Profesora i on się mną zajmie bo ona nie jest w stanie mi pomóc :shock: . Pan Profesor po obmacaniu kolana stwierdził że to problem z chrząstką ale nic więcej nie powiedział. Przepisał Arthryl domięśniowo i tabletki Traumeel S. Niestety to również nie pomogło do tego ból w prawym kolanie stał się silniejszy od tego w lewym, więc lekarz przepisał mi dostawowo Diprophos ale w prawe kolano. Wzięłam pierwszy zastrzyk i żadnej poprawy, poszłam na drugi i w czasie wstrzykiwania lekarz się mnie zapytał czy pierwszy coś pomógł, ja powiedziałam że nie więc dał skierowanie na Artroskopię prawego stawu kolanowego. Podczas artroskopii (18 kwiecień 2007) okazało się że mam chondromalację rzepki I/II st. i zrobili tylko płukanie. Wraz z wypisem przepisali mi glukozaminę żebym ją przez 3 tyg. brała ale ja ją chyba 3 miesiące brałam bo to był okres strajków i nie mogłam się dostać do lekarza. Gdy wreszcie się dostałam powiedziałam lekarzowi że po artroskopii przestało mnie boleć to kolano, ale lewe nadal boli a nawet może i bardziej. Lekarz przepisał mi znowu Arthryl domięśniowo i do tego Movalis też domięśniowo. W tym okresie lewe kolano już nawet bolało mnie przy leżeniu takie jakby fale bólu uderzały mi w rzepkę. Niestety Arthryl i ten Movalis nie pomógł, więc poszłam znowu do lekarza. Tego nie było, za to była Pani doktor w zastępstwie ta co nie chciała już mnie leczyć ale przepisała mi Naproxen. Ten lek nie pomógł. W między czasie byłam u lekarza rehabilitacji na konsultacji który wysłał mnie na USG (w tym USG wyszło że mam chondromalację ale nie określili stopnia ani gdzie ją mam. Wg mnie to USG było źle wykonane bo mi lekarz całego kolana nie zbadał bo zbadał tylko boki, tył i więzadło rzepki a nie sprawdził mi np. okolic przyczepu mięśnia czworogłowego w okolicy którego mam bardzo dziwne bóle). Wróciłam się z tymi wynikami i dostałam skierowanie na laser. Zaraz po tym poszłam do ortopedy którego znowu nie było i byla ta sama Pani doktor. Gdy dowiedziała się że mam laser to dopisała jeszcze jonoforezę z Butapirazolem. To również nie pomogło. Poszłam znowu do ortopedy i tu miłe zaskoczenie bo tym razem był :lol: i przepisał mi zastrzyki dostawowe Zeel T i tabletki Movalis. To nie pomogło i po ostatnim zastrzyku dostałam skierowanie na artroskopię lewego stawu kolanowego. Artroskopię miałam wykonaną w czerwcu 2008r. podczas której stwierdzono chondromalację rzepki Ist. i dostałam receptę na zastrzyki Go-On (kw. hialuronowy) niestety te zastrzyki mi nie pomogły i kolano nadal bolało. Ale po drugiej artroskopii zmieniłam lekarza (i myślę że dobrze że to zrobiłam) Nowy lekarz jako jedyny wysłuchał mnie gdzie mnie boli i zbadał mi to miejsce (okolice przyczepu mięśnia obszernego bocznego tylko że tak jakby pod nim moim zdaniem to jest chyba już kość udowa bo to jest twarde i bardzo boli) powiedział że "ból może być przez to że ta część rzepki jest bardziej obciążony/przeciążony" (już tak dokładnie nie pamiętam) i wstrzyknął mi chyba blokadę. Niestety nie zadziałało i przepisał mi fizykoterapię (pole magnetyczne i terapuls). To też nie pomogło to dał skierowanie na badania krwi i moczu (OB, CRP, Morfologia, ogólny mocz, chlamydia pneumoniae IgG IgM, Mycoplasma IgG IgM i chyba jeszcze jakieś dwa badania) I na tych badaniach wyszło wszystko dobrze tylko że gdy robiłam badania trochę źle się czułam i wyszedł mi dziwny wynik Mycoplasmy bo niby w organizmie bakterii nie miałam ale badanie na to czy kiedyś miałam wyszło bardzo wysokie. Żeby dostać najpierw skierowanie na te wszystkie badania musiałam pójść do lekarza POZ. Pani doktor można powiedzieć że się przeraziła moim problemem i była przekonana że jest to coś reumatycznego więc przy okazji dostałam skierowanie do reumatologa. Akurat szybciej miałam wizytę u reumatologa więc poszłam najpierw do niego. Pani reumatolog powiedziała że wszystko ze mną ok ale dała skierowanie na jonoforezę z Naklofenu. Tydzień po wizycie u reumatologa poszłam do ortopedy i lekarz gdy mu powiedziałam znowu o tym dziwnym miejscu zbadał mi jeszcze raz i powiedział że mam bardzo pogrubioną maziówkę w tym przedziale (nadrzepkowy boczny(?)) ale gdy zobaczył wyniki badań to dostałam antybiotyk tak na wszelki wypadek na tą bakterię i dostałam Pabi Naproxen na stan zapalny kolana. Po tygodniu od wizyty u ortopedy poszłam do rehabilitanta po skierowanie na jonoforezę i ten wypisał mi jeszcze dodatkowo laser. Wybrałam wszystkie leki oraz zabiegi ale ból nadal się utrzymywał do tego wrocił ból prawego kolana (nie tak mocny ale wrócił [2 lata po artroskopii]) Więc poszłam do ortopedy i przepisał mi Arthryl domięśniowo i wybrałam go już i czuję poprawę w prawym kolanie ale w lewym nie bardzo. W środę idę do ortopedy to może coś mi więcej powie. Oczywiście przez cały okres leczenie mam zalecane ćwiczenie mięśni czworogłowych.
Moje bóle:
Lewe kolano boli mnie w róznych miejscach. Z przodu, czasem po bokach. Najciekawszy jest ból w miejscu gdy ma się zgiętą lewą noge to z zawnętrznej strony od rzepką jest taka kość lekko wystająca to na tej kości mam tak jakby taką małą góreczkę która się nie rusza i jest twarda za to przy dotknięciu jej bardzo boli, również boli to miejsce i okolice przy wstawaniu z krzesła lub innym obciążeniu kolana jak jest zgięte. Do tego ostatnio doszedł mi ból tak jakby ciągnący od tego miejsca wzdłuż przyczepu mieśnia czwrogłowego z rzepką i np. gdy kiedyś w szkola dostałam piłką w kolano trochę w rzepkę i trochę w przyczep mieśnia to miałam problemy ze zginaniem nogi ból był w tym miejscu taki ciągnący, kłujący. Ostatnio nad morzem ten sam ból był tylko że sto razy mocniejszy i jeszcze na drugi dzień też był a ból pojawił się po tym jak pluskałam się w ogromnych falach. Też kiedyś odczuwałam taki sam ból ale szybko mijał gdy położyłam nogę właśnie w to miejsce gdzie mnie boli. Czyli wychodzi na to że ból występuje chyba przy większym nacisku na te okolice. Lekarz jeszcze o tym nie wie ale mam zamiar go o tym poinformować.
Jeżeli czegoś nie napisałam to proszę dać znać tak to dopiszę :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 18 lip 2009, o 08:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Utworzyłam nowy wątek (możesz też to robić sama), bo Twoje kolanka w pełni na to zasługują ;-). Widzę, że naprawdę przeszłaś swoje Kasiu, potrzebuję trochę więcej czasu (wieczorkiem chyba), aby uważnie przeczytać Twój opis i odpisać - wydaje mi się, że kilka pożytecznych sugestii będę miała.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 18 lip 2009, o 09:49 
Offline

Dołączył(a): 17 lip 2009, o 18:57
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Jeszcze nigdy nie miałam osobnego wątku więc dziękuję za utworzenie :lol: ;)
Jeszcze dodam że na RTG nic nigdy nie wyszło. Boczne przyparcie miałam kiedyś badane u innego lekarza i stwierdził że nie mam za to co myśli mój aktualny Doktorek to nie wiem. Kiedyś pytając się mojego byłego lekarza skąd u mnie chondromalacja się wzięła powiedział że nie wie.
Pewien lekarz mi powiedział że chondromalacja to takie nic :shock: Inny lekarz powiedział że leczenie może być długie ale on sam chyba się nie spodziewał że aż tak długie (heh ciekawe co by zrobił gdybym nadal do niego chodziła).
I jeszcze jedno, miałam robione ostatnio znowu badania na OB, CRP, Morfologia i pierwszy raz robiony miałam czynnik reumatoidalny i wyniósł 5 a norma jest u mnie do 20, więc raczej na pewno nie jest to nic reumatycznego.
I jeszcze jedno :). Najprawdopodobniej gdy mnie lewe kolano na początku bolało to je odciążałam, przez to przeciążałam prawe i w ten sposób powstała u mnie chondromalacja w prawym (tak stwierdził pewien miły lekarz rehabilitacji). Za to w lewym nie wiadomo do tej pory skąd się u mnie to świństwo wzięło (albo nie chcą mi powiedzieć ;) )
Jedynym plusem tego wszystkiego jest to że przez te wszystkie problemy z kolanami, a raczej gdy leżałam w szpitalu podczas pierwszej artroskopii wiem co bym chciała robić w życiu i do tego dążę... Tak na prawdę to mnie pociesza w tej całej sytuacji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Dobry wieczór :-),

bardzo mnie zafascynowało stwierdzenie, o tym, że wiesz co być chciała robić w życiu. Strzelam - zostać lekarzem, rehabilitantem? Super, może wtedy posłużysz nam wiedzą fachową :-)?

No, ale teraz do rzeczy.
Nie mam co bawić się w zdalną diagnozę tak skomplikowanej sprawy, ale być może moje refleksje skierują Cię na właściwy trop w dalszej walce... Być może niektóre nie będą dla Ciebie nowością, bo widzę, że jesteś oblatana w temacie :-).

  • opaski - aplikowane na ślepo i to przez rok - to niekoniecznie jest dobry pomysł (choćby ze względu na osłabianie mięśni), ale kto z nas nie popełnił podobnego błędu.
  • klasyczna sytuacja - lekarze wykrywają problemy z chrząstką, ale nie rozpoznają ich przyczyny. Leczenie samej chrząstki, bólu, stanu zapalnego czyli w sumie objawów a nie przyczyn często jest nieskuteczne lub przynosi tylko krótkotrwale efekty. Widzę zresztą, że niektóre Twoje leki przeciwzapalne to już grubsza artyleria. Czy bóle lub wysięki były aż tak duże? Uważaj na takie leki jak niesteroidowe leki przeciwzapalne (movalis), sterydy (Diprophos, druga blokada) - trzeba je brać b. rozsądnie, tylko wtedy kiedy jest to konieczne. Mają one dużo skutków ubocznych.
    Glukozamina, Traumeel, zastrzyki typu Go-On (kwas hialuronowy) albo Zeel T są już bardziej przyjazne, ale też często nie przynoszą widocznych efektów - to normalka (wszystkie przećwiczyłam, choć glukozaminę staram się nadal brać).
  • Jeśli chodzi o zabiegi fizykalne (laser, magnetoterapia, jonoforeza) - znowu chyba bardzo rzadko pomagają. Rozmawiałam kiedyś na ten temat z dobrym rehabilitantem (ale teraz nie będę rozwijać tego wątku). Zwróć też uwagę, że w najlepszych ośrodkach często w ogóle nikt się nie bawi w takie rzeczy. Moim zdaniem można sobie odpuścić. Zastanawiam się czemu nie przypisano Ci krioterapii. W ostrzejszych stanach, to jest chyba jedyne co może przynieść ulgę (ale to akurat można robić również w domu).
  • Stwierdzenie lekarza, ze "chondromalacja to jest takie nic" oznaczało zapewne, ze niemal każdy kto się zbada ma chondromalację I-II stopnia. Można by się nią rzeczywiście nie przejmować, gdyby nie to, że Twoje kolana najwyraźniej nie pracują dobrze i masz wszelkie szanse, aby wkrótce dorobić się dalszych stopni. A to już jest problem.
  • Piszesz o ćwiczeniu mięśni czworogłowych. Co to jest? Wzmacnianie? Jeśli bolą Cię przyczepy (mięsień obszerny boczny, mięsień prosty uda), to wydaje mi się, że należało by zacząć od rozluźniania i rozciągania (łatwo możesz sprawdzić czy nie masz przykurczonego mięśnia prostego uda). Czy ktoś wykluczył u Ciebie nadmiernie napięte pasmo biodrowo-piszczelowe (z boku uda)? Czy ktoś zastanawiał się nad rozluźnieniem bocznej części uda (rozciąganie, terapia manualna)? No to takie moje niefachowe pytania, na które nawet nie musisz odpowiadać, ale na pewno radziłabym Ci udanie się do kogoś (ortopeda, rehabilitant) będzie potrafił porządnie ocenić biomechanikę Twojego kolana. I zalecić odpowiednie ćwiczenia (ja wiem o takich specjalistach w Warszawie). Jestem niemal pewna, że w Twoim przypadku ćwiczenia samego czworogłowego to nie do końca jest to, o co chodzi.
  • Boczne przyparcie rzepki - w moim przypadku lekarze (mówię o tych dobrych) nie są do końca zgodni, czy je mam czy nie. Jest jednak faktem, że ćwiczenia polecane właśnie na to (i na zespól bólowy przedniego przedziału kolana zarazem) w pewnym momencie bardzo mi pomogły... Opisywane przez Ciebie bóle pojawiające się w różnych miejscach wokół i pod rzepką są dość charakterystyczne właśnie dla PFPS, a te uporczywe po bokach mogą świadczyć o nadmiernym napięciu bocznej strony uda...
  • Wątek reumatologiczny. RF w normie to jest sukces, ale nie wyklucza wszystkich problemów, nie wyklucza nawet RZS, na które się je robi (no, ale powiedzmy, że ujemny RF plus wizyta u reumatologa już może wykluczyć :-). Jest jeszcze coś takiego jak reaktywne zapalenie stawów (znowu sensownych fachowców znam w Warszawie). To jest kolejny skomplikowany temat - również go przećwiczyłam (i badanie przeciwciał i propozycję antybiotyków też) i na razie go zarzuciłam... Jest jeszcze rzeczywiście możliwość aktywnej infekcji. Ale coś widzę, że u Ciebie, podobnie jak u mnie, trochę to już wygląda na kombinowanie na siłę (ten antybiotyk na wszelki wypadek, hmm...). Moja kobieca intuicja mówi mi, że kierunek ortopedyczno-rehabilitacyjny (ćwiczenia, terapia manualna) nie został jeszcze wyczerpany.

Uffff... Trudna sprawa - w dużym stopniu podobna do mojej... mam nadzieję, że cośkolwiek wniosłam. Trzymam mocno kciuki. Napisz koniecznie o postępach i o tym czego się dowiedziałaś. Może wspólnie łatwiej będzie do czegoś dojść :-).

Pozdrawiam serdecznie...

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 18 lip 2009, o 23:30 
Offline

Dołączył(a): 17 lip 2009, o 18:57
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Witam. Zapomniałam dopisać że jeszcze miałam Dicloberl Retard (również NLPZ) w okresie gdy czekałam na wizytę u reumatologa i ortopedy ale to też nie pomogło.
Dziękuję bardzo za taką ciekawą i obszerną odpowiedź do mojego problemu.
Co do opaski, najciekawsze jest to że chirurg mi powiedział że mam nosić opaskę tylko że nie powiedział przez ile i ja ją nosiłam przez rok.
Leki brałam tylko te które mi lekarze przepisywali. Nawet już nie biorę gdy mnie mocniej zaboli leków typu apap czy ibuprom bo po co mam się truć skoro wiem że raczej mi nie pomoże bo próbowałam róznych podobnych tabletek.
Co do krioterapii, dziwię się mi nigdy nikt czegoś takiego nie przepisał. Chociaż w domu gdy robię okłady to może minimalnie pomagają ale gdy już zdejmę lód ból powraca.
Boję się że jak miałam I/II st. chondromalacji w prawym kolanie ponad dwa lata temu, po pół roku bólu i nie zrobili shavingu tylko wypłukali (czyli chrząstka jest nadal taka sama) to że teraz po tych dwóch latach chondromalacja mogła mi się pogłębić ale na razie nie jest tak źle z tym kolanem bo przynajmniej reaguje na leki.
Chodzi o wzmacnianie mięśnia czworogłowego. Przykurczu nie mam. Nie wiem czy mi ktoś wykluczył to nadmiernie napięte pasmo biodrowo-piszczelowe bo nikt o tym nie wspominał. A tak przy okazji, mogłabyś napisać coś więcej nt. tego nadmiernego napięcia pasma biodrowo-piszczelowego.
Jeszcze co do tego antybiotyku co brałam i do tej bakterii. To było tak że mi wynik na to czy mam teraz bakterie wyszedł ujemny, a na to czy kiedyś miałam wyszedł mi 88,6 a norma jest 22 i przez to że 4 razy mi przekroczylo normę lekarz powiedział że jest to podejrzane i że ten wynik może też dodatkowo świadczyć o przerośniętej błonie maziowej i dlatego dał antybiotyk i ten Pabi- Naproxen.
Ciekawe jest to że mnie strasznie boli. Czasem są momenty że jest wporządku ale czasem jak zaboli to nie wiem co ze sobą zrobić, a kolano mi nie puchnie ani nic z tych rzeczy... Chociaż po artroskopiach te kolana też były minimalnie spuchnięte i szybko opuchlizna zeszła.
ps. marzy mi się żeby być lekarzem ew. ratownikiem medycznym, pielęgniarką lub rehabilitantem :) ale co z tego wyjdzie to się okaże.
Jeszcze jedna sprawa. Co do tego mojego "dziwnego" bólu, przez który nie mogę czasem zgiąć nogi. Wydaje mi się że ten bol jest między kością udową a przyczepem mięśnia czwrogłowego i rzepką i męczy mnie to że jeżeli ja rzeczywiście mam tą przerośniętą maziówkę to czy możliwe że to właśnie ona daje taki objaw.?
W środę idę do ortopedy i szczerzę to się trochę boję tego co mi tym razem powie i na co wyślę. Ale jednocześnie nie mogę się doczekać bo może w końcu podejmie coś co mi pomoże.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 19 lip 2009, o 15:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
kachaa napisał(a):
Boję się że jak miałam I/II st. chondromalacji w prawym kolanie ponad dwa lata temu, po pół roku bólu i nie zrobili shavingu tylko wypłukali (czyli chrząstka jest nadal taka sama) to że teraz po tych dwóch latach chondromalacja mogła mi się pogłębić

To jest prawda, że przez 2 lata stan chrząstki mógł się pogorszyć (u mnie na pewno coś takiego stwierdzono w badaniach odległych o 3 lata). Myślę tylko, że niekoniecznie należy obwiniać tutaj brak "shavingu" - on nie leczy przyczyn (podobnie jak płukanie) i z tego, co wiem jest kontrowersyjną metodą, a w każdym razie o dość krótkotrwałej skuteczności.
Myślę, że dlatego Twój problem powrócił, że oczyszczono co prawda kolano, ale jego mechanika i praca w żaden sposób nie została poprawiona.

kachaa napisał(a):
Nie wiem czy mi ktoś wykluczył to nadmiernie napięte pasmo biodrowo-piszczelowe bo nikt o tym nie wspominał. A tak przy okazji, mogłabyś napisać coś więcej nt. tego nadmiernego napięcia pasma biodrowo-piszczelowego.

Napięcie tego pasma i całej bocznej części uda jest b. częste u osób uprawiających sporty - w szczególności biegaczy, piechurów, rowerzystów. Odgrywa rolę w tzw. syndromie pasma biodrowo piszczelowego i bocznym przyparciu rzepki.
Informacje o syndromie pasma biodrowo-piszczelowego (ITBS), znajdziesz tu Iliotibial Band Syndrome: A Common Source of Knee Pain. Przepraszam, że po angielsku, ale tę stronę znam, a na szybko po polsku nie znalazłam jakiegoś kompendium.
Masz tam piękny obrazek jak ono przebiega :-). W skrócie, zespół ten, charakteryzuje się początkowo rozproszonym bólem w bocznej części kolana, który wraz z postępem choroby może się zaostrzać. Najpierw pojawia się tylko w czasie aktywności (lub tuż po), potem może występować również w stanie spoczynku. Przyczep pasma biodrowo piszczelowego do piszczeli może się charakteryzować dużą bolesnością i stanem zapalnym. Leczenie w skrócie polega na 1. załagodzeniu stanu zapalnego 2. rozluźnieniu pasma biodrowo piszczelowego 3. wzmocnieniu odwodzicieli uda.

Jeśli boli Cię boczna część uda to obie te rzeczy (ELPS i ITBS) trzeba wykluczyć i tak czy inaczej poważnie pomyśleć o rozluźnianiu boku uda.
Myślę, że powinnaś też ocenić stan głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego uda (czy nie jest gorzej rozwinięta od bocznej). Jej upośledzenie, często towarzyszy napięciu strony bocznej u sportowców, a dodatkowo lata ograniczonej aktywności (a tak się dzieje przy niesprawnych kolanach) - też temu sprzyjają. Jeśli stwierdzisz, że jest słabsza powinnaś robić ćwiczenia na boczne przyparcie, niezależnie, czy lekarz wprost je stwierdzi. Znowu najlepiej, aby to ocenił rehabilitant, ale można to też zrobić domowym sposobem. Wkrótce postaram się o tym napisać.

To nie diagnoza (!), ale wydaje mi się, że warto się tym kierunkiem zainteresować. Możesz chyba bez ryzyka spróbować ćwiczeń rozciągających (są opisane w dziale Rehabilitacja, a jeszcze postaram się troszkę uzupełnić).

kachaa napisał(a):
Jeszcze co do tego antybiotyku co brałam i do tej bakterii. To było tak że mi wynik na to czy mam teraz bakterie wyszedł ujemny, a na to czy kiedyś miałam wyszedł mi 88,6 a norma jest 22 i przez to że 4 razy mi przekroczylo normę lekarz powiedział że jest to podejrzane i że ten wynik może też dodatkowo świadczyć o przerośniętej błonie maziowej i dlatego dał antybiotyk i ten Pabi- Naproxen.

Tak, pewno lekarz wiedział, co robi. Ja miałam trochę inny przypadek - zaproponowano mi antybiotyk przeciw chlamydii, choć wynik przeciwciał był ujemny. Wbrew pozorom miało to uzasadnienie :-) - to są skomplikowane sprawy, które mam nadzieję, kiedyś poruszyć.

Teraz w skrócie informacja taka, że stany zapalne mogą wywoływać nie tylko aktywne bakterie, ale także przeciwciała, które organizm wytworzył w czasie przebytych infekcji. To właśnie nazywa się reaktywnym zapaleniem stawów, które też powinno się wykluczyć.
Niestety nie zawsze jest to proste, podobnie jak odróżnienie aktywnej infekcji od zapalenia reaktywnego (w medycynie nie ma na ten temat zgodności). Znowu droga do wydawania pieniędzy i brania leków... :-(. No, ale tak, jak pisałam - chyba masz jeszcze sporo do zrobienia w przyczynach mięśniowo-mechanicznych :-).

kachaa napisał(a):
Ciekawe jest to że mnie strasznie boli. Czasem są momenty że jest wporządku ale czasem jak zaboli to nie wiem co ze sobą zrobić, a kolano mi nie puchnie ani nic z tych rzeczy... Chociaż po artroskopiach te kolana też były minimalnie spuchnięte i szybko opuchlizna zeszła.

Po artroskopii się nie liczy :-). Jeśli kolana nie są obrzękniete, gorące, zaczerwienione itd. to prawdopodobieństwo aktywnej infekcji bakteryjnej jest b. niewielkie - przynajmniej tak mówi mi większość lekarzy.

Co do tego najgorszego bólu w bocznej części kolana, powiem tyle, że ja miałam coś takiego w części przyśrodkowej plus obrzęk maziówki, kulałam. Po 2 tygodniach właściwych ćwiczeń zaczęłam chodzić normalnie, poprawa zajęła 3 miesiące, choć wraz z postępami była coraz wolniejsza. To jest ciągle najsłabszy punkt mojego kolana, ale jest dużo lepiej. Warto więc chyba powalczyć o ćwiczenia.

kachaa napisał(a):
ps. marzy mi się żeby być lekarzem ew. ratownikiem medycznym, pielęgniarką lub rehabilitantem :) ale co z tego wyjdzie to się okaże.

Fajnie masz, bo wszystko jeszcze przed Tobą :-)! Gdybym mogła teraz wybierać zawód zostałabym chyba rehabilitantem - to jest naprawdę ciekawa i szybko rozwijająca się dziedzina. A przy tym daje możliwość nieinwazyjnej pomocy ludziom, w przeciwieństwie do medycyny :-). I jak widać jest jeszcze dużo do zrobienia :-).
Trzymam kciuki!

kachaa napisał(a):
Jeszcze jedna sprawa. Co do tego mojego "dziwnego" bólu, przez który nie mogę czasem zgiąć nogi. Wydaje mi się że ten bol jest między kością udową a przyczepem mięśnia czwrogłowego i rzepką i męczy mnie to że jeżeli ja rzeczywiście mam tą przerośniętą maziówkę to czy możliwe że to właśnie ona daje taki objaw.?

Nie znam się tak dobrze na tym, ale myślę, że tego typu problemy może wywoływać zarówno obrzęknięta maziówka jak i stan zapalny przyczepu mięśnia (może masz i to i to). Obie te rzeczy można jednak wyrehabilitować, a w każdym razie warto spróbować z tego co wiem. Inną metodą leczenia przerośniętej maziówki jest jej wycięcie, ale powinien to być 2 rzut.

kachaa napisał(a):
W środę idę do ortopedy i szczerzę to się trochę boję tego co mi tym razem powie i na co wyślę. Ale jednocześnie nie mogę się doczekać bo może w końcu podejmie coś co mi pomoże.

Powodzenia i głowa do góry :-)!

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 20 lip 2009, o 19:34 
Offline

Dołączył(a): 17 lip 2009, o 18:57
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Dziękuję bardzo za tak wyczerpującą odpowiedź :) Teraz wiem na co też jeszcze zwrócić uwagę.
Jeszcze zapomniałam napisać że mam czasem takie uczucie jakby pełności w kolanie. O tym też lekarz nic nie wiem bo w sumie teraz mam to bardzo rzadko, za to zimą co chwile miałam takie uczucie. To uczucie występowało mniej więcej tam gdzie znajduje się ciało tłuszczowe Hoffy. Nie wiem czy to był wysięk czy nie bo przy dotykaniu tego miejsca nie odczuwałam jakoś różnicy. Jeszcze mam takie uczucie że czasem tak jakby mi miała rzepka wypaść zginając i prostując nogę ale nie do boku tylko do przodu, tak jakby zle pracowała. Ale jak przytrzymam rzepkę i ją docisnę i zacznę prostować kolano i zginać to tak jakby wskakuje na swoje miejsce. Nie mówiąc o strzelaniu ktore wystepuje z kazdej strony kolana :P


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 22 lip 2009, o 19:02 
Offline

Dołączył(a): 17 lip 2009, o 18:57
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Byłam u ortopedy.
Rano w poradni powiedziano mi że będzie mój lekarz przyjmował i jeszcze jeden i okazało się że ja do tego drugiego trafiłam. Na początku nie byłam z tego zadowolona bo młody lekarz to myślałam że wyśle mnie na fizykoterapię i tyle. Ale gdy weszłam tam (strasznie długo czekałam na to aż wejdę do gabinetu bo ciągle coś przeszkadzało w tym ) lekarz obejrzał całą moją historię i wziął się za badanie kolana i stwierdził że lewa rzepka jest mniej ruchliwa na boki i podejrzewa że może być trochę przyparta do boku i jeżeli tak to możliwe że będzie trzeba jakąś operację jeszcze przeprowadzić. Więc skierował mnie na rtg osiowy rzepki w 30st i 70st. Na rtg te babki nie wiedziały jak zrobić to zdjęcie i ile to jest 30 i 70 st. no ale tak na oko zrobiły. Odebrałam zdjęcia i lekarz powiedział że to zdjęcie jest dziwnie zrobione i bez rewelacji. Ale te zdjęcia wgl były jakieś dziwne (nie wiem czy dziwne było dla niego to jak te zdjęcie było robione czy to co tam wyszło) ale zawołał na konsultacje drugiego lekarza (tego mojego) no i też obejrzał kolano i zajęli się tym moim dziwnym miejscem. Lekarz powiedział że tu jest jakaś zmiana no i kolejny RTG takie przybliżone tego miejsca. Chociaż lekarz od razu powiedział że wyrośle nie zawsze wychodzą na RTG. Poszłam zrobić kolejne zdjęcie i znowu mieli problem z tym jak zrobić to zdjęcie i też im chyba to zdjęcie cienko wyszło. Ale nie wiem co na temat tego zdjęcia mówili bo sami siedzieli w gabinecie i oglądali. No i w końcu wyszedł ten lekarz i powiedział że da skierowanie na MRI żeby zobaczyć co tam się dzieje.
Jeszcze zabronił mi zginać kolano powyżej 80st., kazał wzmacniać mięsień czworogłowy bo jest zanik i do tego kazał mi ograniczyć chodzenie po schodach a przede wszystkim schodzenie i jak siedzę to mam starać się prostować nogę. I mam na razie brać glukozaminę.
Teraz szukam miejsca gdzie najszybciej zrobią MRI.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 22 lip 2009, o 20:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Cześć ,

właśnie chciałam zapytać jak Ci poszło u lekarza :-). Obowiązki nie pozwoliły mi się wcześniej odezwać - nie zawsze człowiek jest panem swojego czasu...

Trudno jest mi się wypowiedzieć, poza tym, że sama musisz zdecydować jak długo będziesz ufać tym lekarzom i ośrodkowi, który nie wie jak zrobić specjalistyczne zdjęcia...
Moje refleksje są takie:
- przy bocznym przyparciu rzepki najpierw należy wypróbować rehabilitację, a na pewno wdrożyć ją przed operacją
- skoro masz zanik m. czworoglowego, tzn. że wcześniej jednak nie ćwiczyłaś go właściwie (to się zdarza, gdy człowiek nie ma właściwie poprowadzonej rehabilitacji, tylko mętne wskazówki). Czy powiedzieli, co zanikło? Głowa przyśrodkowa? Czy zalecili konkretny ZESTAW ćwiczeń, łącznie z rozciąganiem? Wytłumaczyli o co chodzi? Jeśli chcesz moge podeslac zestaw ćwiczeń, które dostałam gdy moje kolanko było bardzo biedne i które mi pomogły.
- MRI na pewno nie zaszkodzi :-). Super, że masz skierowanie. Ale uwaga, znowu trzeba je zrobić w DOBRYM ośrodku. Moje pierwsze MRI nie było NIC warte, tyle że ja o tym nie wiedziałam.


No nic muszę, kończyć. Obowiązki wzywają. Postaram się wkrótce odezwać... Dopiszę coś jeszcze, ale czuję, ze czas już skończyć to zdalne komentowanie. Reszta należy do Ciebie i do lekarzy. Rozważ poważnie konsultację z innym lekarzem, drem Domżalskim lub najlepiej z kimś w Warszawie.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Kachy
PostNapisane: 22 lip 2009, o 21:23 
Offline

Dołączył(a): 17 lip 2009, o 18:57
Posty: 12
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mnie rozwaliło to że te babki na rtg nie umialy zrobic tego zdjecia osiowego rzepki. Tzn, one chyba mialy jakis slaby aparat. A za drugim razem jak lekarz chcial zobaczyc ta wyrosl to nie dziwie sie ze nie wiadzialy jak zrobic zdjecie bo sam lekarz nie wiedzial bo mam to akurat w takim miejscu ze ciezko jest cokolwiek zrobic i sam lekarz kombinowal jak mnie ustawic zeby wyszlo zdjecie jak lezalam na tym stole od rtg.
Pokazałam lekarzowi jakie cwiczenia ostatnio robiłam i dołozył mi jeszcze jedno zebym robila. Nie wiem co zanikło dokładnie ale chyba i przyśrodkowa i boczna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL